Blogi Oknonet.pl

Ignor dla mediów?

Wtorek, 26 listopada 2013

 

Czy da się dziś prowadzić dużą produkcję ignorując media? Chyba nawet przedszkolak wie, że nie. Gazety, internet – tu trzeba istnieć. Redakcje nie tworzą naszego produktu. Ale mają swój udział w jego promocji, a już szczególnie w krytyce.

Nie będę udawał, że myślę o hipotetycznej sytuacji. Chodzi oczywiście o mojego u.lubionego dostawcę. Tak naprawdę nie wiem, co on tam sobie myśli. Jedynie może mi się wydawać, że kompletnie odizolował się od przekazów medialnych. Nie chce ich zauważać ani czytać, bo tylko tym da się wytłumaczyć brak najmniejszego komentarza do tych wszystkich bzdur na jego temat, które można było znaleźć w ostatnim czasie.

A ja? Gdybym wierzył w to, co czytam na jakimś lokalnym portalu, to już dawno bym zwątpił. Więc może lepiej tam nie zaglądać? Na szczęście nic z tych rzeczy nie znalazło potwierdzenia w realizacjach moich zamówień, bo po tym rzeczywiście mogę ocenić firmę.

Ale w piątek miarka się przebrała. Najbardziej profesjonalny miesięcznik branżowy powołując się na lokalny portal podał, że fabryka nie ma już ani maszyn ani ludzi. Cóż za bzdura! Niepotwierdzona plotka stała się źródłem „informacji”! Mój szacunek do Tytułu mocno zmalał, tak jak wiarygodność tego wydawnictwa.

Mleko się rozlało. Fabryka też nie jest bez winy. Brak rzeczowych informacji kierowanych choćby w stronę swoich odbiorców (a co dopiero mediów) sprawia, że zaczynamy wierzyć w rzeczywistość wirtualną. Podobnie jak reszta ryku okiennego „swoje wie”. Oni nie mają zamówień w fabryce i nie mogą się przekonać, że wszystko odbywa się po staremu.

Rozumiem ignorancję dla treści na forach, bo walczyć z tym trzeba umieć. Jest takie powiedzenie: „nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a potem wygra doświadczeniem”. Chociaż rezygnacja z istnienia na forach to oddanie dużego pola do umacniania własnej marki. Szkoda. Po prostu żałuję, że tak się dzieje. Ale jeszcze raz podkreślę, że dopóki fabryka przy pomocy ręcznych narzędzi (bo przecież maszyny niby im zabrali) dalej będzie produkować takie okna i drzwi jakie dostaję systematycznie tej jesieni, to ja z nimi zostanę do końca.

Ps. Dla wszelkich „Byłych”. Mam nadzieję, że dość wyraźnie widać, że mam duży dystans dla bzdur, które pojawiają się w necie. Po prostu nie wierzę w takie brednie.

Skomentuj / Zobacz komentarze

Spam. Zwalczam.

Wtorek, 5 listopada 2013

Czemu ja tak alergicznie reaguję na spam? Jestem jak pies ogrodnika – sam nie zje i nikomu nie da. Wiem jak ciężko o prawdziwe polecenie w sieci. Klienci nie są skłonni by sami z siebie napisać coś dobrego. Można ich zachęcać – to skuteczna metoda. I chyba dopuszczalna..

Ale kłamstwo? Udawania klienta? Pisanie sobie pochwał? Wrrrr! Brzydzę się tym. I będę to tępił.

Jakiś czas temu w tego typu przesyconym spamem wątku na temat drzwi kompozytowych Jarek Kos (taki nick, który z całkiem dobrej strony pokazał się kiedyś na forum muratora) powiedział, że leczę tym swoje kompleksy i wszędzie mnie pełno.

Tak – mam kompleksy, bo staram się wywiązywać ze swoich umów jak najlepiej a tych poleceń prawie nie widać – więc wyżywam się na innych.. I dalej tak będzie – nie zgadzam się na zwyczajne na takie oszukiwanie Klientów. I zmartwię Cię Jarku – na pudelka też pójdę, jeśli znajdę tam kłamstwa z naszej branży.

Cieszcie się jeszcze chwilę, bo obiecałem sobie w tym roku nie będę odpowiadał trollom. Dzięki temu co drugi mój post znika wyczyszczony klawiszem DEL...

Skomentuj / Zobacz komentarze