Blogi Oknonet.pl

Płatności

Wtorek, 3 kwietnia 2012

 

Jestem szczęśliwym człowiekiem:). Po raz kolejny uświadomiłem sobie to niedawno, kiedy zadzwoniła do firmy miła Pani z upomnieniem – prośbą o zapłatę trzech zaległych faktur.. Zdarza się. Ale przecież nie u mnie! Uznaliśmy początkowo, że może ktoś coś źle zaksięgował, bo wysłane przelewy zwykle dochodzą.. Po paru zdaniach wyszło szydło z worka. Pani pomyliła numer i chciała dodzwonić się do innego odbiorcy w tym samym mieście, bo u mnie jak najbardziej wszystko było w porządku.

Cholernie mnie cieszy, że mam uregulowane sprawy finansowe. Że nie muszę się martwić o zapłacenie drobnych faktur zanim je rozliczę z Klientem. Przy dużych kwotach zastrzegam przy podpisywaniu umowy, że w przypadku dłuższego czekania na montaż będę prosił Klienta o pieniądze za towar. Zwykle nie ma z tym żadnego problemu. Szczególnie fajnie, jeśli Producent daje za 100%zaliczki dodatkowy rabat – wszyscy są wtedy szczęśliwi i każdy jest „do przodu”.

Właściwie to chciałem napisać, że.. wkurza mnie, gdy ktoś nie płaci. Pamiętam z dawnych lat, jak pewni odbiorcy byli u mojego pracodawcy zadłużeni na setki tysięcy złotych - o wiele miesięcy po terminie. Setki tysięcy.. mało powiedziane. Aż trudno uwierzyć, że można mieć takie długi za okna. Ale były i co najgorsze – myśmy im wciąż sprzedawali okna. Lubiliśmy się, wierzyliśmy w słowa, a przecież oni OKRADALI naszego Pracodawcę. Sam jestem w szoku, jak można to było tolerować. Dopiero drugi Pracodawca uświadomił mi dla kogo pracuję i kto przelewa mi wypłatę. Dziś do niepłacących firm podchodzę.. hmm.. nie chciałbym kogoś urazić. Różne bywają powody spóźnienia, ale.. jak coś kupuję to do cholery – wypada za to zapłacić. Nie grymasić, że jeszcze nie sprzedałem, że mam jakąś reklamację itp. W końcu czy my sami, lubimy kiedy tak nas traktują Klienci?

Wychodzę z założenia – nie czyń drugiemu co Tobie nie miłe.

Skomentuj / Zobacz komentarze