Blogi Oknonet.pl

Urzędowski i okna PCW!

Sobota, 26 czerwca 2010

Może już słyszałeś plotki: Urzędowski robi okna PCV. Chyba czas by je trochę rozwinąć. Mogę potwierdzić: Urzędowski wchodzi w okna plastikowe.

Właściwie.. zastanawiałem się czy ten "mój" blog byłby ciekawszy, gdybym puszczał tu takie pierwsze plotki - takie przecieki kontrolowane. Coś, z czego swego czasu słynął poseł Czarnecki czy też Palikot. Tanie sensacje dla prasy. Ale nie.. powstrzymałem się do czasu uzyskania potwierdzenia.

A faktem jest, że tydzień temu dostałem zaproszenie na prezentację nowego produktu " OKNA PVC - NUMER 1 W EUROPIE. NAJLEPSZA OFERTA W POLSCE"  Uśmiechnąłem się tylko. Już były kiedyś do tego przymiarki. Ale wówczas nie wyszło. Dziś może realia się zmieniły i myślę, że to niezły krok. Tylko że każdy kij ma dwa końce: z jednej jest to szersza oferta - także dla klientów, ktorzy nie chcą drewna. Z drugiej - zwolennicy natury - mogą uznać, że to zerwanie z przekonaniami. Taka mała "zdrada" ideałów. Tylko czy "błogosławieństwo" dla tworzywa nie sprawi, że Klienci myślący o drewnie nie pójdą na zakupy do konkurencji? Wątpliwości można by mnożyć, ale tyle wystarczy.

Jeszcze garść faktów: profil Salamander BluEvolution z trzyszybówką. Okucia WInkahaus ActivPilot. Aha, najważniejsze - cena ma być bardzo atrakcyjna jak na ten segment. Dopóki nie zobaczę cennika to nie powiem więcej, ale znając politykę Urzędowskiego to jest to jego zasada : "sprzedawać produkt z górnej półki w cenie dla każdego".

Tylko czy ja będę to sprzedawał? Do nowości podchodzę jak pies do jeża.. Póki co poświęciłem im małą podstronkę na swojej witrynie:

http://www.alterdom.pl/index.php?id=4&idp=13

Masz pytania? Może odpowiem?

Ps. Dopisek późniejszy: ponieważ pojawiły się wątpliwości, że może zdradzam jakąś tajemnicę - to powiem, że już następnego dnia po pierwszej informacji ze strony fabryki jeden z rynkowych konkurentów zapytał mnie czy to prawda.. Także.. plotki są bardzo szybkie!:)

Skomentuj / Zobacz komentarze

Promocja

Sobota, 19 czerwca 2010

Zabrzmiało interesująco? Nie sądzę. Promocje są wszędzie. Prawdziwe i symulowane. I „dobrze” jest, jak ma się „super promocje” Ale moja promocja jest inna. Będę dziś promował swoją firmę. W końcu po to założyłem ten blog.. ? Ale, że tak jakoś zapominam o podstawowym celu to „dojechałem” aż do tego miejsca i kolejnego wpisu. Nie ma co, długi wstęp.

 

http://www.alterdom.pl/

Właśnie o to chodziło. O zamieszenie linków do własnej, autorskiej strony, którą po długich przygotowaniach uruchomiłem w ubiegłym roku. Strona autorska – bo tylko nieliczne opisy oparłem się katalogach firmowych. Reszta to własne przemyślenia, więc jeśli jesteś moim potencjalnym Klientem i odwiedzisz moje biuro, to nie zdziw się, że usłyszysz zdanie, które znajduje się na tej stronie.  I fotki - zdecydowana większość jest zrobiona przeze mnie i przedstawia nasze realizacje, a jeśli jest inaczej - to jest to zwykle zaznaczone. Przypomnę jeszcze raz adres - tym razem  najważniejszego działu: http://www.alterdom.pl/index.php?id=3

 

Autor

Właśnie.. Autor. Jak to ładnie brzmi. Ale tu powiem z nieukrywanym zadowoleniem: jestem autorem. Nie miałem aspiracji stworzyć tej strony internetowej kopiując opisy z witryn swoich dostawców jak to jest normą.. Może moje teksty są mało klarowne, zawierają mało istotnych informacji technicznych, ale.. to moje spojrzenie na potrzebę informacji. A kto szuka szczegółów.. powinien je właśnie znaleźć u moich dostawców – chociaż ich strony też nie są przykładem merytorycznej dokładności.

 

Założenia

To już kontynuacja – dla wyjaśnień. Chciałem mieć stronę by wyróżnić się na tle swoich kolegów z tej samej sieci sprzedaży. Wiele razy dostawałem emilki (e-maile) z prośbą o wycenę. Takie szablonowe, wysyłane przez Inwestorów do wszystkich z listy. I rzadko miało to kontynuację, bo cena nigdy nie była dla mnie najważniejsza. A taka strona miała pokazać, że jestem firmą wartą dołożenia do zakupu tych 2-3% ceny. Dziś wiem, że strona stała się moim pracownikiem. I w tym kierunku ją rozwijam. Ma służyć wstępnemu zapoznaniu się Klienta z ofertą. By w trakcie rozmowy w biurze móc skupić się na rzeczach ważnych.

 

Promocja?

Jak wspomniałem – promuję swoją stronę. By była wyżej w wynikach wyszukiwania. Tworząc ją nie miałem pojęcia że to będzie potrzebne. Ale firmy zajmujące się pozycjonowaniem (czyli sztucznym „podbijaniem” stron w wyszukiwarkach) szybko mnie uświadomiły o tej potrzebie oferując swoje usługi. I miały rację.

Wpisując w googlach hasło „okna Siedlce” adres mojej strony wyskakiwał bardzo daleko – na piątej, czasem dziesiątej stronie wyników. A kto tak daleko zagląda? Nikt.. Za „wypozycjonowanie” mojego adresu na pierwszej stronie firmy chciały od 600 do 6000 złotych rocznie. Dużo, chociaż czasem warto. Ale w moim wypadku byłoby to.. wyrzucenie pieniędzy. Adres w ciągu pół roku sam się znalazł na pierwszych stronach. Nie tylko w kategorii Siedlce. I jestem z tego bardzo zadowolony.

 

Duma?

Nie traktowałem swojej strony komercyjne. Świadomie łamałem zasady tworzenia skutecznych stron, tzn takich, które mają „łapać” klientów. Nie zależy mi na by koniecznie zyskiwać Klientów z sieci. Za bardzo cenię sobie osobisty kontakt. Chodzi tylko o to byście.. przyjaźniej popatrzyli na naszą firmę i nas odwiedzili.

Ale.. by tak było.. muszę być wysoko w googlach.. A by być wysoko.. moja strona musi cieszyć się zainteresowaniem internautów. Dlatego pliss... kliknij w ten link – http://www.alterdom.pl/index.php?id=1  a każde wejście potraktuję jako wyraz akceptacji moich starań. I jak dla mnie – możesz jednocześnie pić piwo.

 

Zasłużeni

I jeszcze jedno.. chciałbym podziękować – p. Ani z firmy Ogicom – za to że tak długo i wytrwale mnie namawiała na stworzenie strony (chociaż ostatecznie wybrałem inną drogę). I szczególne podziękowania twórcom szkieletu i szaty graficznej. Pani Magdzie i Panu Łukaszowi z Foldruku (bo to chyba właśnie oni nadali wyraz moim oczekiwaniom).

I jeszcze jedno – podziękowania dla mojej żony – za to, że cierpliwie znosi moje zaangażowanie w pisanie strony i bloga...

Aha – i wcale się nie żegnam :-)

Skomentuj / Zobacz komentarze

Druga liga?

Czwartek, 17 czerwca 2010

 

Długo zbierałem się do tego wpisu. Pytanie, które cytuję niżej pojawiło się w komentarzu do mojego pierwszego wpisu. Ale że temat jest ciekawy, a moje przemyślenia obfite.. to postanowiłem uczynić z tego temat. Pytanie Jarka z woj. pomorskiego (w oryginale znajduje się tu http://finlandia.blog.oknonet.pl/blogi/blog,29,rid,57.html#commentForm ) :

[cytat]A co sądzisz o producentach z II -giej ligi: Drewexim, Pinus, M&S, Stolbud Pruszyński, Stollar, Natura, CDM, Bracia Bertrand, Drutex i inni? Czy nie warto zainteresować się ich ofertą? Są też nowi producenci, do tej pory specjalizujący się w produkcji okien PVC: Witraż, Dako, Budvar. Podobno Welet upadł. Adpol ma bardzo poważne kłopoty i ogranicza swoją działalność. Sokółka wyraźnie zmniejszyła zatrudnienie, od kilku miesięcy ma nowy Zarząd. Kto zatem jest pewnym partnerem na długoletnią współracę? Pozdrawiam,[/cytat]

 

Dzięki za ten komentarz- pytanie. Mimo że długo zwlekałem z odpowiedzią, to wiedz, że to dla mnie bardzo ważne - wiem że ktoś to czyta:)

 

Co mi myśli na palce przyniosły

Wracając do wymienionych producentów.. nie wiem, czy są aż tak „niezasłużone” by zsyłać je do drugiej ligi. Jeśli przyjąć, że liga ma 16 klubów to niech to będzie I liga. Tylko nie skojarzyłem ich nazw w pierwszej chwili - przyjmijmy więc, że to druga część tabeli - ale tylko w ujęciu wartości produkcji, bo każda z tych firm jest w czołówce w swojej koronnej konkurencji.

I też biorę pod uwagę wartość produkcji okien drewnianych, bo niektórzy z nich są skupieni praktycznie tylko na PCW, np. jak Stollar, Drutex czy Budvar. Chociaż ten ostatni nie zasługuje wg mnie na pierwszą ligę - nie tylko pod kątem produkcji - ale za zagrania nie fair - wyrzucam ich dyscyplinarnie (np. za kampanię bezołowiową i im podobne).

Drutex jako producent drewna? Nie nadaje się na głowny produkt - traktowałbym to wyłącznie uzupełnienie oferty - tak by nie stracić klienta, który chce kupić Drutex, ale drewniany.

Stollar - ten z Suwałk? Podobnie. Kupili sobie producenta okien drewnianych z nadwyżki środków, ale i tak największą wartością było dla nich uznane logo.

CDM? Dawno o nich nie słyszałem, ale.. .kiedyś byli popularni, przynajmniej w regionie północno - wschodnim.

Natura trochę przycichła w drewnie ale to nadal niezły producent (wieść niesie że ich dojną krową są meble ogrodowe (produkcja dla browarów) o ma to już potwierdzenie na stronie internetowej. Kolega ich promował. Kiedyś. Ale nie przebił się szerzej. Może to kolega nie lubił drewna?

Drewexim? Zafascynował mnie ich salon w Lublinie. Był w hali pewnego centrum budowlanego (już nie pamiętam jak się nazywał ten dystrybutor). I cieszyli się dużą popularnością w tym regionie, ale myślę, że to głównie zasługa obrotnego człowieka. Obecnie w tym mieście prowadzi ich inna firma. A jak to odnieść do innego miasta? Myślę że się da, ale wymaga sporych nakładów promocyjnych. Kto je poniesie? Fabryka? Czy przedstawiciel?

Pruszyński? Jak pewnie wiesz, okna drewniane sprzedają pod marką Goran którą kupili. Tu przyłączam się do opinii innych - to bardzo dobre posunięcie, ale nadal wymaga nakładów.

Bertnard? Obserwuję ich szybki rozwój w Białymstoku. Firma "z nikąd" a zadomowiła się w tamtym regionie. Duże środki na promocję, imponujące salony. Chyba im się powiodło, ale nie zaryzykowałbym w mieście mniejszym niż 200 tys. mieszkańców - i najlepiej w stolicy regionu./ Chociaż jak każda firma ma wpadki – przed oczyma mam artykuł z miesięcznika branżowego pt. „Mieli złą prasę” - mała notka prasowa o jakimś spornym przypadku.

Pinus?Niedowartościowany w skali kraju. A jak ich pamiętam z targów, to zawsze pokazywali fantastyczne rzeczy, np. okno przesuwne oparte na kształcie półkolistym. To wymaga na prawdę extra rzemiosła. Ale.. to rzemiosło. I ma sens, ale przy dużym wsparciu producenta, szczególnie w zakresie pomiarów. Pamiętam pewien imponujący (dziwny) szkic - zapytanie klientki zamieszczone na pewnym forum. I wielu teoretyzowało. A niedawno, przeglądając popularny miesięcznik znalazłem reklamę Pinusa i zdjęcie z tej realizacji. Imponujące. A chyba da się to zobaczyć tu:

http://www.villanette.pl/amaya.htm

Aha - całkiem niedawno jeden z forumowiczów proponował mi realiazację / wycenę okien do domu w podobnym stylu. Odmówiłem. Okna nie były tak duże - spokojnie bym je mógł zamontwać swoimi podstawowymi siłami. Ale było za daleko. Jak dla mnie za daleko.

Skomentuj / Zobacz komentarze