Blogi Oknonet.pl

Zbite okna?

Sobota, 6 listopada 2010

Kto rzucił kamieniem?

Takie właśnie pojawiło się pytanie w mojej głowie, po pierwszych sygnałach. (więcej informacji) Jak zwykle nie pamiętam, gdzie „dopadła” mnie ta informacja. Zdaje się, że miałem pracowite przedpołudnie. Odbierałem trzy dostawy, więc kręciłem się wokół domu. Dostałem lakonicznego smsa od żony: „Sam Urzędowski napisał nam pismo”. Nie bardzo rozumiałem o co chodzi.

Jak tylko dotarłem po południu do firmy to się zdziwiłem zawartą w nim treścią. Niezła odezwa. Oświadczenie żywiołowe (jak to Urzędowski), godne dobrego polityka (chociaż niekoniecznie tacy politycy wzbudzają sympatię). Wynikało z niej, że jest napaść na firmę, której miała się dopuścić jedna z autorek działu gospodarczego tygodnika Polityki. No cóż... Zaskakujące..

W dwóch czy trzech sklepach, w których jest kolportowana prasa Polityki nie znalazłem - a była środa. Nie sprzedała się tak szybko ze względu na tą „sensacyjną” zawartość, bo przeciętnego człowieka nie obchodzi jakiś Urzędowski (ludzie budujący domy nie bardzo wiedzą, co to za firma, więc co mówić o naradzie;). Pytałem ekspedientki - nie dostają tego tytułu. Znów zaskakujące, bo w moich studenckich czasach tygodniki opinii cieszyły się ogromną popularnością. .

Miałem nie pisać o „Wybitych oknach”, bo w moim założeniu to nie miał być blog o Urzędowskim – a póki co temat ten zaczyna dominować. Z tym że, po jednym wpisie w komentarzach zrozumiałem, że tego właśnie oczekujecie? Ok. Mam bardzo pracowity okres w pracy (full montaży, a ja chwilowo zastępuję montażystę), więc i nie było kiedy się odezwać. Dziś też dopiero wróciłem do domu i piszę, by to jutro rano wrzucić na blog..

Co myśleć o sytuacji Urzędowskiego? Pewnie nie jeden z nas (dealerów) czuje się jak zbity pies.. A ja może i mam pewien niepokój, ale nie jest to brak wiary – takie opinie pojawiają się co raz.. Na sygnały płynące od konkurencji reagowałem uśmiechem – bo żadne nie miały potwierdzenia. Upadek? Przecież tego dnia miałem u siebie dwa samochody z ich oknami – wszystko przyjechało w dopuszczalnym terminie. To co ja mam powiedzieć o innym dostawcy, który od tygodni obiecuje dostawy, których nie ma...

Przede wszystkim otoczenie artykułu było pozytywne dla produktów tej firmy. Każdy z nas sobie ceni te okna i drzwi – bo niewielu im może dorównywać. Ale okoliczności kontaktów z CZH... hmm.. Tak naprawę niewiele można powiedzieć, bo nie znamy faktów. Tym przedstawionym w artykule zdecydowanie sprzeciwia się w piśmie Urzędowski twierdząc, że autorka nie dołożyła należytej staranności w zbieraniu dokumentów i nie chciała poznać dokumentów będących w posiadaniu fabryki. Komu wierzyć? Nie twierdzę, że artykuł jest pisany na zamówienie. Ale też wiem, jak łatwo jest zmanipulować cudze umysły dostarczając niepełne dane i inspirować tym do napisania sensacyjnego tekstu..

Nie wszystko mi pasuje do mojej układanki – nie wiem już kiedy Urzędowski odkrył u siebie „przekręt” -czy było to w kwietniu (kiedy miał rozstać się z dotychczasowym Prezesem), czy we wrześniu, kiedy „poszło” doniesienie do prokuratury?.

Śmieszne jest dla mnie interesowanie tą sprawą ABW. Kogo jeszcze? CIA? Bądźmy poważni. Rozumiem wzburzenie (a może nie rozumiem, bo w życiu nie miałem takiej firmy by się o nią aż tak martwić), ale nie róbmy sensacji.

Mam też jeden argument „za” układem – we wtorek zadzwonił do mnie znajomy i zapytał: „co się dzieje w Urzędowskim? Była u mnie konkurencja i takie rzeczy opowiadali... !?” Kurczę. Zbieg okoliczności? Czy może jednak ktoś z branży wiedział wcześniej o tym artykule? A może po prostu Polityka ukazuje się nie w środę, a wcześniej?

 

Aha, i jeszcze jedno – sensacyjne odkrycie: we wspominanym przeze mnie Raporcie 1000 widnieją inne wartości przychodów Urzędowskiego. Bardzo inne! Ale nie podam jakie :)

Komentarze

Tomek, Sobota, 6 listopada 2010
Firma tak czy siak ma problem .Teraz wszystko zależy od zachowania dealerów .Firma Urzędowski jest jak nigdy wcześniej zależna właśnie od dystrybucji mówiąc krótko od wpłat nowych zaliczek . W przeciwnym wypadku już zachwiana płynność finansowa może tego nie wytrzymać .Ja mam wrażenie , że to firma U zawsze myślała , że zależność jest odwrotna . Może wreszcie dojdą do właściwych wniosków jak ważna jest wzajemna współpraca , dobre obustronne partnerskie stosunki , osobista znajomość z dealerem . Stara prawda jest taka „Przyjaciół poznaje się w biedzie” Jestem tylko ciekawy co by zrobiła firma U jak by to dealer miał kłopoty z płynnością bo go np. klient oszukał i niema pieniędzy aby zapłacić za towar w terminie? Myślę ,że na to pytanie każdy powinien odpowiedzieć sobie sam przykładów znajdzie się wiele . Do przemyślenia dla innych producentów okien –to może spotkać każdego .
GEC Consulting Grzeg, Sobota, 6 listopada 2010
Poczekajmy na więcej szczegółów. Być może Pan Urzedowski podzieli się z nami kilkoma z nich. Faktem jest, że gdyby to okazało się prawdą (przejęcie firmy przez podstawiony podmiot, u którego firma rzekomo zadłuzyła się na 25 mln), to byłby niespotykany skandal i zarzuty prokuratorskie mogłyby się pojawić. W każdym przypadku ikona polskiej stolarki, szczególnie drewnianej musi zdać sobie sprawę z negatywnych konsekwencji (utrata dilerów, klientów, pogorszenie płynności finansowej, zapaść, etc.). Mogą z tego być również pozytywy; wzmocnienie marki, poprawienie relacji z dilerami, nowe otwarcie(zainteresowanie mediami marka Urzędowski), wiarygodność, "syndorm ofiary", etc. Czekamy na wyjaśnienia samej firmy, czekamy na dobre wieści, byłoby bardzo źle, gdyby taka firma zostawiła nas z niedomówieniami i dwuznacznościami., czekamy...
Grześko, Sobota, 6 listopada 2010
Do Tomaka Znamy wiele przypadków bezwzględności wiadomej firmy.Pamiętam jak jeden z Kolegów Dealerów miał włamanie do magazynu i stracił prawie cały towar przeznaczony dla jego klientów .Poprosił dostawców o pomoc .Jedna firma powiedziała żę oddasz kiedy będziesz miał ,Druga rozłożyła zobowiązanie na raty ,Jeszcze inna potrącałą sobie płatność poprzez zminiejszenie upustu na nowe dostawy .Generalnie pomogli jak mogli .Zgadnijcie jaka firma zarządała zapłaty natychmiast bo w przeciwnym przypadku zablokują dostawy klientów w trakcie realizacji? Moim zdaniem Firma U powinna błagać swoich odbiorców na kolanach i prosić o przebaczenie za lata ignorancji zarozumialstwa i pychy jeśli chce mieć dalsze zlecenia .To jej jedyna szansa choć moim zdaniem minimalna .
maholew, Sobota, 6 listopada 2010
Piątka a nawet szóstka za znak zapytania w tytule. Pani redaktor Polityki moim zdaniem wykazała się dużym brakiem profesjonalizmu tytułując artykuł "bankructwo producenta okien". Nie uważacie ze to co najmniej nadużycie?...
chrum,chrum, Niedziela, 7 listopada 2010
W całej rozciągłości zgadzam się z SzP. Tomkiem i Grześko ! Producenci okien muszą zrozumieć,że to klienci utrzymują firmę a nie firma Bóg wie jaką robi łaskę klientom,że sprzeda im produkt, w tym wypadku okno. Jeszcze gorzej ma się sytuacja jeśli chodzi o sprzedaż okien PCV ! To co się dzieje z plastikami : ich sprzedażą to koszmar ! A wsparcie marketingowe -reklamowe , ze str. branży okiennej jest żadne ! W ogóle nie dba się o reklamę okien i drzwi ! Zwala się to na barki dealerów ! Bo ile mamy reklam w TV ,firm okiennych lub drzwiowych w porównaniu do durnych chipsów czy podpasek ?! Ps. w podobny ,jeśli nie w identyczny sposób zbankrutowała fabryka FERNO ! Tam też wyprowadzono z firmy gigantyczne pieniądze ! Może tym zajmie się CBŚ lub ABW ?! CZY URZĘDOWSKI PODZIELI LOS FERNO ??!
Jarek, woj.pomorskie, Niedziela, 7 listopada 2010
Firma "Urzędowski" miała w swojej historii lepsze i gorsze okresy. Czy czasami ów Zarząd, który teraz jest wskazywany przez Pana Janusza jako "Be" nie został powołany w krytycznym momencie i jego zadaniem miało być rozwiązanie olbrzymich problemów, w tym również finansowych? Może to, że firma przetrwała do dzisiaj jest zasługą podjętych wówczas działań? Może obecnie jest tylko problem w ustaleniu i zapłaceniu ceny za ratowanie firmy? Czy ktoś pamięta okoliczności odejścia Pana Janusza od bezpośredniego zarządzania interesem? Kiedy to było? Dlaczego to zrobił? Kogo powołał na swoje miejsce i jak to się przełożyło na działanie firmy? Myślę, że Autor tego blogu będzie w stanie dokładnie odpowiedzieć na te pytania. Może to posunie tę dyskusję we właściwą stronę?
obserwator rynku, Niedziela, 7 listopada 2010
Spodobała mi się wypowiedź kolegi, który słusznie zauważył nierozsądną politykę Urzęd. Zbyt wysoko cenili samych siebie. Przykro mi, że firma o tak dużym potencjale nie potrafiła wprowadzić w życie podstawowych zasad międzyludzkich. Życzę im wszystkiego dobrego ale myślę, że bardzo ciężko będzie im załatać te dziury i nie tylko finansowe. Szacunek trudniej odzyskać.
Krakus, Poniedziałek, 8 listopada 2010
W latach 2004 i 2005 miałem wspólnego z Urzed. dealera, ja pcv oni drewno . Właściciel firmy opowiadał mi o arogancji ich przedstawiciela handlowego, który był "Panem sytuacji". Trzeba było wyłożyć dużo wysiłku i nie tylko, żeby go przekonać do podpisania umowy dealerskiej, zdrugiej strony dealer miał od niego gwarancję, że nie będzie miał blisko następnego konkurenta. No cóż wyłączność kosztowała, jestem ciekaw jak jest teraz.
Piotr G, Poniedziałek, 8 listopada 2010
Dziś rano wszedłem na portal a tu burza wokół Urzędowskiego. Więc wypada mi coś na ten temat powiedzieć bo spędziłęm tam 7 długich lat pracując w handlu na kierownyczych stanowiskach. Więc Firma Urzędowski ma problem głównie marketingowy, gdyż system produkcji całkowicie nie odpowiada grupie klientów docelowych. Nigdy w historii tej firmy nie było osoby z handlu w zarządzie spółki ( głównie inżynierowie i finansiści lub ostatnio prawnicy) i to jest podstawowy problem. Docelowa grupa klientów jest kreowana słusznie przez politykę marketingową firmy, ale jest ona ograniczona ( zamknięta) a zwiększanie skali produkcji i obniżanie marży nic nie daje, zabija wprost wynik finansowy. Jednym słowem, z całym szacunkiem dla Janusza Urzedowskiego, sam sobie jest winny i a nie żaden " ukryty wróg". Mam wielki szacunek dla osoby samego Janusza Urzędowskiego za to co stworzył, ta firma to perełka wśród polskich przedsiębiorstw, prężna dynamiczna świetnie zorganizowana jest w stanie zawsze podnieść się z kolan, głównie dzieki lojalnej sieci dealerskiej i ogromnej sile marki. Przynajmniej tak było jak ja tam pracowałem, nie ma się co dziwić, że ktoś chce przejąć taką firmę to rarytas, zresztą w innych branżach to norma fuzje i przejęcia są nawet przedmiotem w szkołach zarządzania sam widziałem kilka i obecnie w branżey budowlanej jest to powszechne ze względu na trudną sytuację w finansowaniu podmiotów, głównie produkcyjnych. Kto wygra zobaczymy, to gra toczy się o grube miliony!
Professor, Poniedziałek, 8 listopada 2010
A ja myślę, że Spółka ze względu na kryzys i nieprawidłowe zarządzanie po prostu nie obsługuje swoich długów. Albo się dogadają albo sam Pan Janusz złoży wniosek o upadłość.
Fronek, Wtorek, 9 listopada 2010
Tak czytam i tylko jedno przychodzi mi na myśl,wszystko w naszych rękach.Oby się udało nam wszystkim a Firma Urzędowski Dystrybucja poprawi to czego brakowało Firmie Urzędowski.Marketing i przedstawiciele to wyzwanie na przyszłość,choć polityka firmy była inna to może to okazać się sukcesem oby....
Marek, Piątek, 12 listopada 2010
Fronek masz rację, ale czy Urzędowski Dystrybucja coś zmieni? Bardzo bym tego chciał, żeby normalnie się dodzwonić do firmy, uzyskać odpowiedź na zadane pytanie, żeby Urzędowski zatrudnił kierowników regionu którzy będą opiekowali się salonami i autoryzowanymi punktami. Marzy mi się, że dostaję katalogi okien które mogę dać klientowi a nie odsyłać go do www. Szkolenia produktowe i sprzedażowe które już chyba większość firm robi. Chciałbym żeby firma Urzędowski nie narzucała dealerom ekspozycji tylko pozwoliła w zależności od potrzeb i zainteresowania we własnym zakresie o tym decydować. Dotrzymywanie terminów też należałoby poprawić, nie wszyscy mogą czekać 2 tygodnie po terminie. Mając taką pozycję na rynku, taką MARKĘ nie wyobrażam sobie dlaczego takie szczegóły jeszcze nie zostały dopracowane, to są podstawowe czynniki które ułatwiają wszystkim życie. Co do samego towaru nie mogę nic złego powiedzieć, towar bardzo dobry, precyzyjnie wykonany, drzwi zewnętrzne nie mają konkurencji. Poczekamy, zobaczymy czy Urzędowski będzie szanował swoich dealerów tak jak słusznie zauważył TOMEK. Ja szanuję firmę Urzędowski i tego samego oczekuję od nich. Trzymam kciuki, żeby wszystko się wyprostowało i firma ten kryzys przetrwała
Paweł Pietruczanis, Piątek, 12 listopada 2010
Zastanawiam się czy odpowiadać na Wasze komentarze.. Może gdybym miał dużo wolnego czasu to bym się pokusił, bo każdy z wpisów uważnie czytam. Nie ze wszystkimi się zgadzam, z niektórymi się identyfikuję.. Rozumiem różne odczucia - od obaw o przyszłość po manifestacje pełne buntu. Ale to nic nie zmieni w sytuacji jaka się wywiązała po artykule. Jeśli czego kolwiek się obawiam, to właśnie reakcji na artykuł i paniki na rynku - konkurencja pięknie podchwyca "złe wieści" okraszone m.in zamieszczonymi tu komentarzami. Cieszę się, że napisał Piotrek. To jego spojrzenie jest dla mnie najbardziej obiektywne: znający firmę, obecnie z nią niezwiązany, więc osobiście niezaangażowany. Nie jedną burzę przeszedł Urzędowski - z tą różnicą, że nie pisały o tym gazety. Ale teraz szykuję się na trochę gorszy rok, z tym że zamówienia będę wysyłał bez obaw. Konkurencji która dzwoni do mojego biuro i robi podchody mówię, że w razie problemów oddam zaliczki Klientom z własnych pięniędzy. Stać mnie na tą pewność, bo Urzędowski dał mi dobrze rozwinąć własną firmę.
Jarek, woj.pomorskie, Sobota, 13 listopada 2010
Teraz trochę żartobliwie: jeśli firmie Urzędowski brakuje trochę kasy, która okazuje się jest u jego partnerów handlowych, to może wystarczy wykupić zobowiązania Producenta (przypadnie pewnie po ok. 400.000 zł na jeden punkt handlowy) i dalej.... rozwijać własne firmy. Na końcu wyszło trochę złośliwie. Przepraszam, ale byłem bardzo poruszony Twoją deklaracją. Mimo wszystko, życzę powodzenia.
Paweł Pietruczanis, Sobota, 13 listopada 2010
Teraz trochę żartobliwie: jeśli firmie Urzędowski brakuje trochę kasy, która okazuje się jest u jego partnerów handlowych, to może wystarczy wykupić zobowiązania Producenta (przypadnie pewnie po ok. 400.000 zł na jeden punkt handlowy) i dalej.... rozwijać własne firmy. Na końcu wyszło trochę złośliwie. Przepraszam, ale byłem bardzo poruszony Twoją deklaracją. Mimo wszystko, życzę powodzenia.
Jarku! uważaj, bo zostaniesz oskarżony o próbę przejęcia firmy ;)
Maholew, Wtorek, 16 listopada 2010
Minęło już trochę czasu od ukazania się wiadomego artykułu i na razie wszystko się kręci jak dotychczas. Zamówienia do fabryki spływają, dilerzy nie zamrozili ich przepływu, myślę ze już czas zakończyć komentarze na ten temat, gdyż uważam, iż podsycają całą sprawę i są pożywką dla konkurencji i utrwalają w świadomości potencjalnych klientów pewien niepokój. Oby jak w show biznesie (jak powiedział klasyk - "nieważne dobrze czy źle byleby mówić") cała sprawa okazała się niezłą reklamą dla URZĘDOWSKIEGO. Pozdro dla wszystkich....
Arni, Wtorek, 16 listopada 2010
Maholewie, nie chwal dnia...
Paweł Pietruczanis, Wtorek, 16 listopada 2010
Arni...trochę wiary...w końcu nie od dziś wiadomo że mocna wiara potrafi góry przenosić...a twoja jak widzę...cieniutka jest...oj cieniutka...
Rest, Wtorek, 16 listopada 2010
Nadzieja Matką głupich :(
janusz, Środa, 17 listopada 2010
A brak nadziei Matka konkurencji....
Paweł Pietruczanis, Środa, 17 listopada 2010
Arni...trochę wiary...w końcu nie od dziś wiadomo że mocna wiara potrafi góry przenosić...a twoja jak widzę...cieniutka jest...oj cieniutka...
Ten wpis - zupełnia przypadkowo firmowany moją osobą - pojawił się tu dzięki mojej żonie (używamy tego samego komputera). Nie napisała nic złego, z czym bym się nie zgadzał, chociaż ja publicznie aż tak poprawnym optymistą nie jestem. Poza tym uważam, że jedyne co może zaszkodzić w jakiś sposób Urzędowskiemu to tylko ten artykuł, a nie tak ochoczo podchwytywane przez konkurencję problemy finansowe. Pokażcie mi firmę z branży, która nie ma zobowiązań? Regularnie śledzę wyciągi ze sprawozdań finansowych w pewnym wydownictwie branżowym i wiem, że do wyjątków należą firmy bez żadnych kredytó i należności za faktury /dziennikarz piszący negatywny artykuł użyje słowa "długi"/
henry, Środa, 17 listopada 2010
Pawle, zobowiązania mogą być przeterminowane i nieprzeterminowane. W przypadku zobowiązań przeterminowanych mamy do czynienia z długami, więc Twój poprzedni wpis nie ma sensu...
gostek, Sobota, 20 listopada 2010
mysle ze Urzedowski sobie rade z tym Urbanskim!Oszustwo jest tutaj grubymi nicmi szyte jednak uwazam ze wazniejsze jest zeby ktos ta firma tak poprostu potrzasnal ! Terminy przesypiaja czesto ( za czesto!) z jakoscia maja tez problemy (za czesto!) troche elastycznosci tez by sie przydalo. Czyli swiezego wiatru potrzeba ! Za duzo jest u nich ludzi ktorzy Janusza po plecach klepia a za malo ludzi z inicjatywa .Przyzwyczaili sie do sielanki - niestety te czasy sa juz ade!Zakasac rekawy i do roboty moi Panstwo! Moze to jest tez okazja dla p.Urzedowskiego na przesianie ziarna od plew ? o godzinie 14.55 juz tylko na dyzurce pies odbiera !co to jest za potentat w tak trudnej branzy ktory nie szanuje swoich klientow ? Milej nocki!
Paweł Pietruczanis, Sobota, 20 listopada 2010
Gostku, jeśli Portiera/Dozorcę/- jakby go nie określać nazywasz psem.. to sorry, ale nie oczekuj że ktoś Ciebie będzie szanował za to że jesteś Klientem. Nawet Klientowi szacunek nie jest przypisany niezmiennie.
Laura, Sobota, 20 listopada 2010
Drodzy blogerzy, rozdzieranie taj sprawy,szukanie winnych i podglądanie kont bankowych jest taj samo niesmaczne co sklejanie Tupolewa z zawartością.Jeśli komuś potrzeba świeżego wiatru, to proponuje otwarcie okien...Elastyczności to życze każdemu w kontaktach z klientami, a poklepać to można konia po zadku!Sielanki radziłabym szukać we własnym gronie przy gorącej Caffe Latte, a do pracy wziąść się powinni wszyscy, bo nie od dziś wiadomo że praca uszlachetnia!Biblijne przypowieści zostawię w spokoju bo to nie czas i nie pora.A skoro terminy niektórym przysneły to może wypada zmienić anestezjologa. Jakości nie tykam ,bo warto najpierw sprawdzić swoją, a telefon skoro milczy, może warto wymienić na nowy model...albo zapłacić rachunek. Te parę słów jest dla tych co więcej mówia, piszą niż wiedzą.A szacunek to trudne słowo...które najpierw trzeba nauczyć sie wymawiać, potem zrozumieć a na końcu oczekiwać...pozdrawiam..
Książę, Środa, 24 listopada 2010
Czy ktoś wie co się dzieje w fabryce i czy są terminowo realizowane zamówienia? Napiszcie jak jest bo nie chcę się naciąć.
terminy są realizowa, Środa, 24 listopada 2010
Czy ktoś wie co się dzieje w fabryce i czy są terminowo realizowane zamówienia? Napiszcie jak jest bo nie chcę się naciąć.
Paweł Pietruczanis, Czwartek, 25 listopada 2010
Czy ktoś wie co się dzieje w fabryce i czy są terminowo realizowane zamówienia? Napiszcie jak jest bo nie chcę się naciąć.
Książe, zadajac to pytanie zapewne oczekiwałeś dyskusji typu forumowego. Nie taka jest formuła tego bloga, chociaż na kierunek komentarzy nie mam wpływu. Moje zdanie też nie będzie dla Ciebie obiektywne, ale co poradzić - swoje powiem: od blisko dwóch - trzech lat nie miałem chyba okazji wystawić fabryce noty odsetkowej z karą umowną, bo zdecydowana większość zamówień przyjeżdża w terminie + dwa tygodnie - ale o tym powinien wiedzieć każdy sprzedawca.
2000xsw, Wtorek, 30 listopada 2010
Życzę wszystkim aby Urzędowski tak martwił się Waszymi problemami finansowymi, rodzinnymi lub zdrowotnymi , jak Wy Szanowni Państwo martwicie się Urzędowskim :o)) Nawet gdyby ta firma zbankrutowała, to właściciel ma tak gigantyczne pieniądze dla siebie , o których Wy możecie pomarzyć ! A nawet takiego bankruta jak Urzędowski momentalnie ktoś przejmie ! Tak jak ktoś już tu pisał o Fabryce Okien Ferno - ten sam schemat działania ! Właścicieli było kilku - żaden nie rozpaczał i nie rozdzierał szat . Kierownik założył FER - PLAST (zapożyczając nazwę i sieć dealerów po Ferno ) ktos tam inny coś innego zakupił i reinkarnuje trupa a jeszcze ktoś inny założył własny biznes okienny w PCV . Tak to się Panowie kręci w Polsce ! Więc życzę Wszystkim zdrowia a Urzędowski z głodu nie umrze !
max, Środa, 1 grudnia 2010
A dobre imię, jakieś zasady?
Laura, Poniedziałek, 20 grudnia 2010
2000 i coś tam jeszcze...na życzenia to jeszcze za wcześnie...szczególnie te, które nie są wypowiadane 24 grudnia....ale bardzo dziękuję za troskę. I dodam przy okazji już nie pierwszy raz, że ilosc zer na kontach w tym równiez na twoim jest jak dla mnie mało interesujaca. Za to równie ważną rzeczą jak zdrowie jest produkt który owa fabryka produkuje...jego jakosc i ludzie dzięki którym wszystko toczy się pozytywnie. A póki życzenia się spełniają ( te już wypowiedziane, choć w duszy )..wszyscy będą miec pełne brzuszki...
Paweł Pietruczanis, Poniedziałek, 20 grudnia 2010
A w Polityce... ukazało się sprostowanie ? Bo znów nie mogę dostać tego tytułu w swoim sklepie. Nie zamawiają go..
Maholew, Wtorek, 21 grudnia 2010
Przeglądałam ostatnią Politykę i cisza.... nic się nie pojawiło...
Paweł Pietruczanis, Wtorek, 21 grudnia 2010
Przed chwilą usunąłem komentarz "magika". Długo się zastanawiałem co zrobić. Miał już zostać, ale przeważyło.. to, że Magik to samo zdanie wkleił we wszystkich możliwych lokalizacjach w sieci a jego celem nie jest dyskusja, a podważanie zaufania do swojej konkurencji.
Maholew, Czwartek, 30 grudnia 2010
O oknach ostrożniej... Polityka wyd. 51 str 107 ......
jaku, Czwartek, 30 grudnia 2010
W sądzie złożono wniosek o ogłoszenie upadłości Urzędowski Sp. z o.o.
wiki, Czwartek, 30 grudnia 2010
http://archiwum.polityka.pl/art/o-oknach-ostrozniej,385167.html
Lidka, Czwartek, 30 grudnia 2010
W sądzie złożono wniosek o ogłoszenie upadłości Urzędowski Sp. z o.o.
Witam serdecznie Jaku Mam pytanie czy wie Pan kto złożył wniosek o upadłość? Pozdrawiam
Andrzej Kubicki, Piątek, 31 grudnia 2010
W sądzie złożono wniosek o ogłoszenie upadłości Urzędowski Sp. z o.o.
To prawda, CZH (Centrala zaopatrzenia hutnictwa) złożyła 23.12.10 wniosek do sądu o upadłość, który został już zarejestrowany.
Andrzej Kubicki, Piątek, 31 grudnia 2010
W sądzie złożono wniosek o ogłoszenie upadłości Urzędowski Sp. z o.o. To prawda, CZH (Centrala zaopatrzenia hutnictwa) złożyła 23.12.10 wniosek do sądu o upadłość, który został już zarejestrowany.
więcej informacji: http://oknonet.pl/okna/news,15785.html
Heniu, Poniedziałek, 3 stycznia 2011
Przeczytałem informację na oknonet o firmie Urzędowski jak również komentarze na blogu pana Pawła Pietruczanisa. Pana Pawła i jego firmę znam jak z najlepszej strony. Co więcej, zawsze stawiano go za wzór lojalności wobec firmy Urzędowski. Sam przyznał, że dzięki tej firmie, mógł założyć własną i zarabiać na życie. Jednakże czytając jego wpisy nasuwa mi się konkluzja, że kontakty bezpośrednie z samym panem Urzędowskim pan Paweł miał ograniczone do minimum. Myśli więc, że pan JU to osoba podobna do niego: odpowiedzialna, konkretna, że podobnie jak on prowadzi swoją firmę, troszczy się o nią i jej dobre imię. Prawda jednak wygląda trochę inaczej. Pan Urzędowski to hmm… jak by go tu ładnie opisać to osobowość coś jak „dzieci kwiaty”: totalnie zakręcony, nieprzytomny, z głową w chmurach, pełną pomysłów szalonego naukowca, słomianym zapałem ; w dodatku choleryk i egoista a czasami dobry aktor. Może ta mieszanka nie była by taka całkiem zła, gdyby nie fakt, że będąc właścicielem dużej firmy decyduje o życiu wielu osób. Ponadto z upodobaniem wyznaje zasadę Kalego „że jemu wolno to, czego od innych nie chciałby doświadczać”. Często gra rolę ‘dobrego wujka’ jeśli mu to ‘na rękę’ ale w ostatecznym rozrachunku pomyśli tylko o sobie. Dilerów uważa za bandę złodziei, którzy nie potrafią sprzedać jego wspaniałych produktów i bogacą się jego kosztem; pracowników za kolejną bandę złodziej i nierobów którzy go okradają; państwo to komuniści, którzy wyciągają rękę po jego ciężko zarobione pieniądze. Tak więc, nie każdy właściciel firmy jest godny szacunku czy współczucia.
Arni, Wtorek, 4 stycznia 2011
Arni...trochę wiary...w końcu nie od dziś wiadomo że mocna wiara potrafi góry przenosić...a twoja jak widzę...cieniutka jest...oj cieniutka...
No i jak tam twoja wiara?
Jack, Wtorek, 4 stycznia 2011
Panie Pawle co to może znaczyć ? http://zabkowice.express-miejski.pl/wiadomosc/3439,czy-urzedowski-upadnie.html
Paweł Pietruczanis, Środa, 5 stycznia 2011
Panie Pawle co to może znaczyć ? http://zabkowice.express-miejski.pl/wiadomosc/3439,czy-urzedowski-upadnie.html
Ze zdziwieniem przyjęłem, że blog (który równie dobrze może być tylko fikcją literacką) i anonimowe wpisy pod nim stanowią źródło informacji dla dziennikarzy. Urzędowski to bardzo nośny temat i każy chce coś napisać, ale wypadało by pokusić się o dotarcie do źródeł. Staram się nie powielać plotek, które słyszę ale nie mam wpływu na Wasze wpisy..
Maholew, Środa, 5 stycznia 2011
Arni...trochę wiary...w końcu nie od dziś wiadomo że mocna wiara potrafi góry przenosić...a twoja jak widzę...cieniutka jest...oj cieniutka... No i jak tam twoja wiara?
Mimo dalszego rozwoju sytuacji w kierunku nie do końca oczekiwanym wiara niektórych z nas jest nadal duża....Arni...
gośc, Czwartek, 6 stycznia 2011
Szanowni Panowie sytuacja w firmie Urzędowski jest tak dynamiczna codziennie nowe wiadomosci. Niestety wygrana CZH to bardzo zły prognostyk dla firmy Urzędowski.
gość1, Czwartek, 6 stycznia 2011
Jak posprawdzacie to dojdziecie do wniosku że CZH to bardzo poukładana firma z historią, natomiast JU może co najwyżej kierować rowerem a nie spółką...
Grzegorz Cendrowski, Piątek, 7 stycznia 2011
Proszę Państwa. Martwimy się firmą Urzędowski chyba bardziej niż sam właściciel, który oczywiście ma prawo do milczenia, jeżeli faktycznie nie ma nic konkretnego do powiedzenia. Warto również poruszyć jeszcze dwa aspekty tej wyjatkowo nieprzyjemnej sprawy: 1. co muszą czuć dilerzy, którzy w pewnym sensie znaleźli sie w potrzasku i nie bardzo mają drogę wyjścia (zrezygnować z dnia na dzień to tchórzostwo, trwać do wiosny to ryzyko prawdopodobnie bardzo ograniczonej sprzedaży stolarki drewnianej firmy U.). 2. nie mniej ważni, a może najważniejsi są nieświadomi, albo nie do końca świadomi klienci,
Grzegorz Cendrowski, Piątek, 7 stycznia 2011
kontynuacja postu... którzy nie mają zielonego pojęcia co się w firmie dzieje i kto za co odpowiada. Klienci wpłacają zadatek lub zaliczkę w dobrej wierze i chcą otrzymać towar (okna i drzwi), niestety nikt ich nie ubezpiecza, a ryzyko jak się okazuje może być duże i nie dotyczy to tylko i wyłącznie dużęj i znanej firmy, ale każdej innej również. Może warto byłoby ubezpieczać takie transakcje w celu zminimalizowania ryzyka tak dla sprzedawcy, producenta jak i klienta...może.
Paweł Pietruczanis, Piątek, 7 stycznia 2011
Tu się nie zgodzę Panie Grzegorzu, bo intencja innej formy "ubezpieczenia" wyszła od fabryki już w grudniu, a ma to być rachunek powierniczy. Bank przyjmuje zaliczkę i trzyma ją w depozycie do czasu realizacji. W momencie upłynięcia terminu (i braku okien) na wniosek wpłacającego zaliczka wraca do Klienta. Do Urzedowskiego pieniadze wpływają po podpisaniu przez odbiorcę dokumentu WZ.
Laura, Sobota, 8 stycznia 2011
Arni...w związku iż moje słowa cytujesz, a raczej je podważasz lub bardziej drwisz... a nie znasz ani mnie ani moich pogladów..ani tym bardziej nie znasz argumentacji mojej wiary, której mimo wszystko nie brakuje odpowiedniego fundamentu, a który ty tak chętnie chciałbyś widzieć roztrzaskany jak Berliński mur...więc zastanawiam się- czym ty się kierujesz wpisując swój komentarz?? bo ja sądzę - iż pisać można wiele, klawiatura wszystko przyjmie a komp przetworzy, a pod dobrze skonstruowanym hitem dnia puszczonym frywolnie w sieć ludzie uwierzą nawet w przybycie E.T. do fabryki, bo net jest pełen tych, którzy niezauważeni w życiu, chcą zaistnieć w świecie klikania, a ich osobista wiara zaczyna i kończy się na trosce o najgłośniejszy post, nawet ten stworzony w sennej jawie...i czasem im się to nawet udaje...tylko po nocy zawsze przchodzi dzień, choć czasem wyjatkowo pomury ...ps.pomijam zaćmienia:)))
wiktor, Sobota, 8 stycznia 2011
Arni...w związku iż moje słowa cytujesz, a raczej je podważasz lub bardziej drwisz... a nie znasz ani mnie ani moich pogladów..ani tym bardziej nie znasz argumentacji mojej wiary, której mimo wszystko nie brakuje odpowiedniego fundamentu, a który ty tak chętnie chciałbyś widzieć roztrzaskany jak Berliński mur...więc zastanawiam się- czym ty się kierujesz wpisując swój komentarz?? bo ja sądzę - iż pisać można wiele, klawiatura wszystko przyjmie a komp przetworzy, a pod dobrze skonstruowanym hitem dnia puszczonym frywolnie w sieć ludzie uwierzą nawet w przybycie E.T. do fabryki, bo net jest pełen tych, którzy niezauważeni w życiu, chcą zaistnieć w świecie klikania, a ich osobista wiara zaczyna i kończy się na trosce o najgłośniejszy post, nawet ten stworzony w sennej jawie...i czasem im się to nawet udaje...tylko po nocy zawsze przchodzi dzień, choć czasem wyjatkowo pomury ...ps.pomijam zaćmienia:)))
ale filozofia i argumentacja . Po co tacy ludzie udzielają się skoro nic nie mówią . Mam na myśli tematykę jak w nagłówku . Ale sama Laura przyznała , że klawiatura przyjmie wszystko
Piter, Niedziela, 9 stycznia 2011
Urzędowski wie co robi .Podobno zakłóada nowe spółki . Nawet Na Ukrainie gdzie ma tartak z dębem .Może ktoś wie o co w tym chodzi?
jarek, Niedziela, 9 stycznia 2011
Ciekawy wpis byłego pacownika firmy Urzędowski na forum NASZE MIASTO WROCŁAW: Do dzisiaj byłem pracownikem tej firmy i o gdz.12 dowiedziałem sie ze od jutra juz nie pracuję wiec postanowiłem napisać pare zdań: 1 - do dnia dzisiejszego jeszcze nie dostałem wynagrodzenia za m-c listopad i szlak mnie trafia jak czytam na tym forum ze to wina konkurencji Urzędowskiego. 2 - Wpisy " samoobrony " Urzędowskiego pełne zakłamania i głupoty nie mające nic wspólnego z rzeczywistośćią jaka jest w zakładzie. 3 -Skad w tej firmie maja być pieniądze jak produkcaw tej firmie jest od dłuższego czasu fatalna a od kilku tygodni praktycznie jej nie ma pracownicy pozorują prace na wszystkich działach a ta "Prymitywna " dyrekcja produkcji jest bezradna jak małe dziecko i z całą pwenośćią oszukuje Pana Urzędowskiego ze ludzie mają pracę i produkca jest, kompromitacja tych panów jest codziennośćią. 4 - Mi nie jest do śmiechu jak komuś z tych "pseudo- obronćów " albo "pseudo-konkurencji" jest do śmiechu to niech porozmawia z byłymi już pracownikami albo jeszcze pracownikami to pozna rzeczywistośc jaka ta firma ma.
eh, Poniedziałek, 10 stycznia 2011
Jak widzę Urzedowski to bardzo gorący temat. Niektórzy pewnie wiedzą więcej niz sam właściciel tej firmy...
Paweł Pietruczanis, Poniedziałek, 10 stycznia 2011
Jarku, wpisy byłych pracowników przesycone są naturalną złością. Takie uczucie mija po opodnięciu ciśnienia. Ja też jestem byłym pracownikiem firmy. I z odległości, z czasem mam inne spojrzenie. Emocje są złym doradcą. Sprawa opóźnionych pensji: wpisy pojawiły się ok. 20 grudnia. Zwykle pensje za poprzedni miesiąc dostaje się w pierwszym- drugim tygodniu następnego miesiąca. Nawet jeśli miało miejsce nie widzę w tym nic gorszącego - oczywiście biorę pod uwagę aktualną sytuację - czyli nagonkę która jest z każdej strony.
Arni, Poniedziałek, 10 stycznia 2011
Arni...w związku iż moje słowa cytujesz, a raczej je podważasz lub bardziej drwisz... a nie znasz ani mnie ani moich pogladów..ani tym bardziej nie znasz argumentacji mojej wiary, której mimo wszystko nie brakuje odpowiedniego fundamentu, a który ty tak chętnie chciałbyś widzieć roztrzaskany jak Berliński mur...więc zastanawiam się- czym ty się kierujesz wpisując swój komentarz?? bo ja sądzę - iż pisać można wiele, klawiatura wszystko przyjmie a komp przetworzy, a pod dobrze skonstruowanym hitem dnia puszczonym frywolnie w sieć ludzie uwierzą nawet w przybycie E.T. do fabryki, bo net jest pełen tych, którzy niezauważeni w życiu, chcą zaistnieć w świecie klikania, a ich osobista wiara zaczyna i kończy się na trosce o najgłośniejszy post, nawet ten stworzony w sennej jawie...i czasem im się to nawet udaje...tylko po nocy zawsze przchodzi dzień, choć czasem wyjatkowo pomury ...ps.pomijam zaćmienia:)))
Nie dam rady, nie odpisuj proszę, a dla ciekawych rozwoju sytuacji polecam akta sądu rejestrowego Spółki Urzędowski (teraz już Soke) i spółki Windoor...
Paweł Pietruczanis, Wtorek, 11 stycznia 2011
Uprzejmie proszę o zaprzestanie pisania niepotwierdzonych plotek. Będę je usuwał.
, Wtorek, 11 stycznia 2011
Czy to ze CZH złozył wniosek o upadłośc to plotka . Kolejne spółki w firmir Urzedowski to plotka .
piotr, Wtorek, 11 stycznia 2011
odkąd siedzę w oknach to urzędowski pada już 3 raz i jakoś paść nie dał rady. tylko dumać i pisać pierdoły potraficie. padnie to padnie.
Maholew, Środa, 12 stycznia 2011
Drodzy internauci, zastanawiam się jak daleko niektórzy was się jeszcze posuną - te wpisy z kolejnymi "faktami" to jedno wielkie science fiction ...... nie poparte niczym tylko tajemniczym nickami....
Marco, Środa, 12 stycznia 2011
Kogo bronicie ?Czy ten ktoś wam by pomógł ? Ratujcie własne firmy tak jak ktoś inny to robi. To firma U wam zawdzięcza markę i wszystko inne ,a nie odwrotnie .Myślicie ,że za tego typu wpisy Ktoś wam pogratuluje? Firm jest wiele i to całkiem fajnych i bardziej przyjaznych .
michu, Czwartek, 13 stycznia 2011
Ati, ha, ha, ha, poczytaj może dokumenty w sądzie, tam są fakty, ton twojego wpisu podobny do tonu kaznodzieji J.U. Rodzina???
Maholew, Czwartek, 13 stycznia 2011
Ati..... a ty kim jesteś, że masz dostęp do akt sądowych?.. A sformułowanie "tron kaznodzieji" to było w Polityce art. p. Solskiej - wymyśl coś świeżego i daruj sobie kopiowanie...
Maholew, Czwartek, 13 stycznia 2011
c.d. Sorki ...nie Ati tylko Michu (poprawka)
dodi, Czwartek, 13 stycznia 2011
Pączkowanie - jest to rodzaj rozmnażania bezpłciowego. Polega ono na wytwarzaniu przez rodzicielski organizm małego fragmentu, który po oderwaniu się od rodzica samodzielnie rozwija się w identyczną genetycznie jego kopię. Poprzez pączkowanie rozmnażają się gąbki i parzydełkowce , ale nie on . Pojawia się tu i ówdzie i pod wieloma nickami atakuje z ukrycia , twierdząc że wszystko rozumie . Stosuje kamuflarz bo tak łatwiej i pozoruje normalmość propagandy przeciwko wielkiej marce Urzędowski . Jest zachwiany , gdyż boli lewa półkula powodując coraz większą awersję do własnej osoby , ale nie zniechęca się i nadal trwa dopóki nie zapłaci rachunku za interenet .
Maholew, Piątek, 14 stycznia 2011
W części twoja analiza dotyczy fragmentacji, ale co do reszty podpisuję się....
Paweł Pietruczanis, Piątek, 14 stycznia 2011
Tak.. chciałoby się powiedzieć "kota nie ma myszy harcują". Znów pozwoliłem sobie usunąć komentarz. Musicie zrozumieć, że to blog, a nie opłacana przez kogokolwiek reklama czy dyskusja. Chcecie sobie napisać to i owo - założcie własnego bloga - oknonet nie pobiera za to żadnej opłaty. Nie pozwolę, by anonimowe osoby, szargały moim nazwiskiem, tym bardziej, że łatwiej Wam przychodzi napisać obraźliwe komentarze niż sprawdzenie na mojej stronie, że "w tym samym biurze" sprzedaję inne okna. I to oficjalnie, od zawsze.
dekt, Piątek, 14 stycznia 2011
Najważniejsze w tym całym galimatiasie jest to , że Urzędowski funkcjonuje i produkuje najlepsze okna . To nie jest fatalne zaurocznie takie są fakty . Panie i Panowie spójrzmy prawdzie w oczy . Większość negatywnych informacji nie ma fundamentalnych podstaw , i opiera się przede wszystkim na niechęci do tej znanej i wielkiej marki . Zdumiewa mnie konsekwencja tych absurdalnych działań . Rozumiem , jest komunikat i należy podkreslać jego wagę ,co nakręca adwersarzy i pobudza do intensywnych działań . Czyste spekulacje są miarodają pożywką dla niechcących marki Urzędowski , jednak ta rozmowa ma jednostronną propagandę przeciw tej wielkiej firmie . Urzędowski funkcjonuje i rozwija skrzydła , produkuje okna w terminach . Cóż więcej potrzeba
Michu, Poniedziałek, 17 stycznia 2011
Ati..... a ty kim jesteś, że masz dostęp do akt sądowych?.. A sformułowanie "tron kaznodzieji" to było w Polityce art. p. Solskiej - wymyśl coś świeżego i daruj sobie kopiowanie...
Akta sądowe w KRS są jawne proszę pana...
Paweł Pietruczanis, Wtorek, 18 stycznia 2011
Wiecie co? Nie wiem czy płakać czy się śmiać? Od kiedy to tak dokładnie analizujecie KRS`y swoich firm? Znacie udziałowców każdego swojego Dostawcy? Mnie to nie interesuje - czy to firma ojca czy syna. Ważne by działała zgodnie z prawem, najlepiej gdyby miała dobry PR (bym nie musiał się jej wstydzić), a to, czy właściciel jest ten czy inny - jakie to ma znaczenie? Dla przykładu: większość z Was pewnie miała do czynienia z drzwiami Gerda? Kto dociekał czy drzwi robi Gerda2 czy Gerda3? Nie ważne - takie są zawiłości spółek handlowych i albo się z tym musimy zgodzić, albo zmieniamy dostawcę. Jak mniemam dla większości udzielających się w tym "sensacyjnym" wątku Urzędowski nie jest dostawcą, a konkurencją.. Żałuję, że nie mogę poczytać samych dobrych rzeczy o U, ale.. wierzę, że te czasy jeszcze przyjdą.
Piotr G, Wtorek, 18 stycznia 2011
Witam, myślę że Urzędowski z pewnością produkuje najlepsze okna ale sprzedaje je za tanio to jest podstawowy problem, stąd są jego kłopoty finansowe, nie można stale dokładać do produkcji. Jak macie okazję to kupujcie okna Urzędowski SUPER ZAKUP juz nikt nigdy nie będzie sprzedawał takich dobrych okien tak tanio ( to po prostu jest nieekonomiczne).
artur, Wtorek, 18 stycznia 2011
Niestety jednak lwa część tej polemiki to zwykła hipokryzja i obłuda ludzi nienawidzących Urzędowskiego za to że robi bardzo dobre okna.
Paweł Pietruczanis, Środa, 19 stycznia 2011
Przesada w obie strony nie jest dobra :) Umówmy się: Urzędowski też ma trochę do poprawienia - na szczęście nie dotyczy to okien.
jarek, Czwartek, 20 stycznia 2011
Niestety jednak lwa część tej polemiki to zwykła hipokryzja i obłuda ludzi nienawidzących Urzędowskiego za to że robi bardzo dobre okna. Myślę, że nie ma ludzi (czyt. konkurentów) nienawidzących Urzędowskiego za to, że robi dobre okna. Wszyscy, którzy pracują w tym interesie są na pewno w stanie docenić sukcesy jakie osiągnęła ta firma, bo wiedzą, że nie jest to łatwe. Gdyby jeszcze to: "jego robienie dobrych okien" było poparte osiąganiem pozytywnych rezultatów finansowych na pewno dzisiaj na firmę spływałyby kolejne statuetki i zaszczytne tytuły, a właściciel byłby nominowany do Oscara Biznesu, ciesząc się szacunkiem w branży. Niestety tak jednak nie jest. Utrata płynności świadczy o generowaniu strat, czyli sprzedawaniu poniżej kosztów. Albo ceny za niskie, albo koszty za duże. Odpowiedź nie jest oczywiście prosta, ale znając realia tego biznesu i porównując oferty innych graczy na rynku można zaryzykować stwierdzenie, że "trochę za nisko się cenił" i chciał sprzedawać dobre okna (niektórzy napiszą najlepsze) za najniższą cenę. Wszystko byłoby w porządku, gdyby ta cena pozwalała zbilansować koszty. Patrząc z perspektywy konkurenta, mógłbym rzeczywiście "nienawidzić" Urzędowskiego, ale nie z niskich pobudek zazdrości, ze robi dobre okna, lecz za to, że takim działaniem utrudnia funkcjonowanie innym. Inni mogliby próbować z tym walczyć, ale okazuje się, że prawa ekonomii są bezlitosne i to tylko kwestia czasu kiedy następuje weryfikacja przyjętej strategii. Mimo uznawania Urzędowskiego za lidera tego segmentu rynku, ewentualna jego "likwidacja" nie spowoduje moim zdaniem znacznego polepszenia sytuacji. Dlatego życzę firmie znalezienia sposobu na "kolejny powrót do gry" i tym razem przestrzegania twardych reguł tej zabawy, o co mam nadzieję zadbają sponsorzy-inwestorzy. W dłuższej perspektywie może to przynieść nawet więcej korzyści dla konkurentów, niż przejęcie przez kolejnego dostawcę przewodnictwa w wyścigu niskich cen.
dekt, Czwartek, 20 stycznia 2011
Ja myślę że niestety , ale nienawiść dla Firmy Urzędowski kieruje konkurencja wykorzystując obecny stan rzeczy . Tam wyżej ktoś użył przenośni że nienawiść jest podyktowana świetnym wyrobem . I tak może być , gdyż Urzędowski zachwyca swoją "inteligencją" produktową co napewno otwiera nam mocno oczy . Czy Urzędowski nie umie liczyć ??? .Myślę że umie bo robi to już ponad dwadzieścia lat ,począwszy odprodukcji garażowej do obecnej wielkoformatowej na skalę europejską . Czy zatem prze te lata nie nauczył się nic . Nie , znamy te wszystkie epizody z gazet , co zapewne powoduje błędne spojrzenie .
Robert Kostrzewa, Czwartek, 20 stycznia 2011
Powoli mam wrażenie ,że to jakaś Sekta .:(
Paweł Pietruczanis, Piątek, 21 stycznia 2011
Sekta?zwolenników czy przeciwników? :) Nie chodzi mi o wzajemne poklepywanie się po ramieniach, ale też nie dopuszczam do zostanie tarczą strzelniczą, w którą każdy rzuca błotem.. Inaczej bym już ten wątek zamknął.. Najbardziej wartościowa jest dla mnie wypowiedź Jarka - zdrowe, realne spojrzenie konkurenta, a nie wroga. Byłbym szczęśliwy, gdyby taką konstruktywną krytyką posługiwali się wszyscy oponenci, a jeszcze bardziej gdyby.. trafiało to do serca w firmie:)
gekon, Piątek, 21 stycznia 2011
nie mamy wypłat itp , to jest żałosne . Na tym wątku nie ma miejsca żale !! . Od tego są inne fora . Ale należy się zastanowć dlaczego ?? W Polsce lubimy narzekać , i w wielu przypadkach niewiele dając od siebie oczekujemy złotych gór . Tak nie jest niestety , nasze uposażenie zależy od naszej produktywności , zaangazowania wiedzy itp . Fakt- musimy mieć tez trochę szczęścia bo mieszkamy w polsce . Ale skupiając się na marce Urzędowski podkreślac nalezy wkład tej firmy . Wiele tysięcy pieknych domów jest zdobionych oknami Urzędowskiego , dlaczego ? bo jest to bardzo dobry produkt z bardzo dobra ceną . Z punktu klienta wybór okien Urzędowski to najlepsza inwestycja . Piękne dębowe lub mahoniowe okna w innowacyjnych systemach pobudzają naszą wyobraźnię i dają natchnienie oraz zadowolenie posiadania czegoś wyjatkowego . Jesteśmy szczęśliwi bo mamy rodziny , zdrowie i okna Urzędowski
Paweł Pietruczanis, Sobota, 22 stycznia 2011
Sam już nie wiem czy odpowiadać na Wasze komentarze czy przemilczeć.. Drogi "pracowniku a" - od takich wpisów nie przybędzie pieniędzy na koncie firmy - tym samym na Twoim. Jeśli kierujesz słowa do mnie - to się mylisz, bo część osób pamięta, że jestem "najlepszym płatnikiem" - płacę wszystko niezależnie czy się spóźnicie, czy też wypuścicie jakąś skuchę. Jeśli jesteś w ogóle pracownikiem firmy, to postaraj się stworzyć lepszą atmosferę wokół swojego stanowiska pracy. Nie jest tajemnicą, że w tej ogólnej "nagonce" Twój Pracodawca ucierpi przez mniejszą ilość zamówień. Na szczęście nie jest tak źle, jak można było na początku przyjmować. Klienci są, chcą kupić okna przez Was robione, ale pokażcie, że chcecie się do nich przyłożyć.
Paweł Pietruczanis, Sobota, 22 stycznia 2011
I w drugim kierunku - coś, co jest w moim wpisie "Marketing szeptany" ja też uważam, że produkty U są dobrym wyborem, ale pochwalne hymny zostawiam dla swojej strony firmowej http://www.alterdom.pl/ Zamieszczanie na forach tak słodkich komentarzy powoduje, że po pierwsze: normalnie Kliencie w nie nie uwierzą (bo my Polacy lubimy narzekać na nie chwalić), po drugie - obudzi to zew krwi w konkurencji która dla wyrównania rachunków zamieści jakiegoś "niusa". Mam propozycję: każdy z nas może założyć bloga. Nie trzeba pisać codziennie, ale to jest szansa, by kształtować własną politykę.
gekon, Sobota, 22 stycznia 2011
Nie bójmy się konkurencji i chwalmy co jest dobre .Dla klienta jest wyraźny impuls aby odwiedzić punkty handlowe firmy Urzędowski celem sprawdzenia jak faktycznie jest . Tam się okaże , że okna oraz inne produkty firmy Urzędowski to prawdziwe dzieło . Dlaczego nie szczędze słów na gloryfikowanie , bo tak jest!!. Wiele okien już widziałem ,ale Urzędowski to prawdziwa marka zasługująca na miano NR1 w Polsce . Tu żadne złośliswości oraz podteksty nie zaszkodzą , klient kupuje wyrób którego cechuje piękno , innowacyjna technologia , użyte materiały oraz cena !!!! . Liczy się efekt końcowy , a Urzędowski to pasjonat od dziecka i wie jak zadbać o gusta klientów , oraz wie jak tworzyć coś wyjatkowego .Dla niego nie tylko pieniądze się liczą , ale ma misję , której celem jest pokazanie swojego nazwiska przez pryzmat wyrobów liczących się na polskim i europejskim rynku . Dla NAS wszystkich jest to nobilitujące , że możemy wspólnie uczestniczyć w merytorycznej rozmowie ( no może nie wszyscy) poświęconej tak wielkiej marce jak firma URZĘDOWSKI.
Marek, Niedziela, 23 stycznia 2011
Zastanawiam się skąd firma urzędowski takiego gekona wytrzasnęła ?:) Facet jest chyba pod wpływem amfy lub czegoś jeszcze gorszego . jeżeli tak wygląda marketing firmy urzędowski to gratuluję .
Zen, Poniedziałek, 24 stycznia 2011
Polacy to naród żądny sensacji. Wystarczyło, że Pani redaktor z Polityki, usłyszała, że gdzieś bije dzwon...Czytając różne wpisy dowiedziałem się na zmiane, że firma upadła,nie upadła, produkuje, nie produkuje, a tak w ogóle to Pan JU sam sobie wymyślił taki przekręt, bo chciał zniszczyc swoją firmę....którą budował od ZERA. Brak słów..... Firma ma kłopoty, to wszyscy wiedzą, dlaczego? To wszyscy się domyślają, ale naprawde winą powinien zostac obarczony były prezes, gdyż święty to on nie jest!!! Wystarczy trochę poszperac w internecie na temat tego Pana, a sami domyślicie się jaka jest prawda i jaki zdony był Prezes.....
pracownik firmy urzę, Poniedziałek, 24 stycznia 2011
Panie Zen i inni Panu podobni!!!!! wszystkie informacje wychodzące z pod pana pióra... to bzdury! Proszę nie obrażać Pana Prezesa. Był najlepszym szefem jakiego miałam. Dbał o pracowników, To on postawił firmę na nogi kilka lat temu- bo by jej dzisiaj zwyczajnie nie było! nie było ! Dla zainteresowanych.... Prawda wszystkich zaskoczy !!!!
Laura, Poniedziałek, 24 stycznia 2011
niesamowite...skoro jestes taki oddany panu prezesowi to co jeszcze robisz w firmie??jesteś jego uchem...?dlaczego nie skomlesz by przygarnąl cie pod swoje dość potężne skrzydla? A może własnie pod nimi jestes...?? tylko jako kto? Nikt tu nie obraża prezesa, po prostu ludzie piszą co wiedzą....a niektórzy wiedzą sporo ,inni mniej...A nas nie musisz prostować z wiedzą kto podciagnął tę firme...i postawił ją do pionu. Doskonale pamiętamy lata trudne i te bardziej przyjazne. Ale zapamiętamy także to, dzięki komu firma ma teraz dołek...A skoro prawda ma nas tak powalic..to czekam z niecierpliwością...
Piotr G, Poniedziałek, 24 stycznia 2011
Po co te spory, już wcześniej pisałem, że przedsiębiorstwo musi opierać się na rachunku ekonomicznym, którego w tej firmie brakuje. Drutex jak wchodził na rynek, to myśmy w Urzędowskim śmiali się, że to producent gwoździ a w weekend odebrał nagrodę BCC. Zawsze zastanawiałęm się dlaczego Urzędowski zawsze idzie na wyniszczenie, konkurencji a zarazem siebie, ciągłe inwestowanie każdego zabije. Wielu "biznesmenów" w Polsce gubi się, bo nie ma intuicji rynkowych. Janusz Urzędowski jest wielkim wojownikiem ale zapomina, że "prezesem firmy zawsze jest klient", on cały czas myśli, że klienci są w stanie zapłacić rozsądną cenę, za dobry produkt i trafia tylko do tej grupy klientów, a przecież z jego potencjałem produkcyjnym to zbyt mała grupa odbiorców. Pracowałem tam 7 lat i to były ciężkie czasy dla firmy i dla mnie. Ostatnią osobą której Urzędowski potrzebował był jego "Prezes" zresztą Janusz Urzędowski nigdy niepotrafił dobrać sobie ludzi, zawsze pełno w koło niego dupowłazów i ludzi kopiących dołki takich historii jak obecna w przeszłości było wiele ujawniają się w tej firmie średnio co 3-4 lata. Ktoś kiedyś powiedział, że Janusz Urzędowski stworzył z niczego imperium okienne ( wiele razy widziałem jaki niemcy siągnęli szczęką po podłodze z zachwytu zwiedzając zakład) i jego przywilejem jako właściciela jest to, że sam może je zniszczyć. Pozdrawiam
, Poniedziałek, 24 stycznia 2011
Poczekamy....zobaczymy!!!!
gekon, Poniedziałek, 24 stycznia 2011
Musimy zdawać sobie sprawę , że nasze wypowiedzi są skrupulatnie analizowane . Po wiekszości są to "zażyłości" spowodowane osobistymi porażkami . Człowiek rozumny jak upada to się podnosi i wyciąga wnioski . Jednak wielu "upadłych" ludzi nie wyciąga żadnych lekcji , jakby nie rozumieli istoty sprawy . Przecież w każdym interesie jest to , aby Urzędowski funkcjonował . Dla nikogo upadek tej firmy nie byłby korzystny . Są miejsca pracy , ludzie zarabiają pieniądze i funkcjonują ( należy brać pod uwagę warunki polskie ) . Urzędy skarbowe są zadowolone itp . Druga strona medalu to produkt . Tu Urzędowski nadal udowadnia że produkuje okna na najwyższym poziomie . Kto korzysta ?? . Napewno klient , gdyż nabywa wyjątkowe okna w bardzo dobrej cenie . Dostrzega przewagę produktu oraz emanujące zewnętrzne piękno . Środek pozostawmy specjalistom z firmy Urzędowski . Następnie sam właściciel Janusz Urzędowski . Czy jego wielkie działa są tylko dla pieniędzy ??? , a może jest to altruizm którego nie do końca wszyscy rozumieją . Wielka dusza tego człowieka to progresywny postęp emanujący pięknym wytwornym produktem . Takie działa to przemyślane i zaplanowane schematy . To wiele nieprzespanych nocy i przedewszystkim aktywna wyobraźnia , która pobudza do nowych projektów . Nawet najwięksi adwersarze nie mogą zaprzeczyć wielkim dziełom , które stworzył Janusz Urzędowski .
Marek, Poniedziałek, 24 stycznia 2011
To Amway :) Wiemy jaką karierę tam zrobili handlowcy:)
Zen, Poniedziałek, 24 stycznia 2011
Panie Zen i inni Panu podobni!!!!! wszystkie informacje wychodzące z pod pana pióra... to bzdury! Proszę nie obrażać Pana Prezesa. Był najlepszym szefem jakiego miałam. Dbał o pracowników, To on postawił firmę na nogi kilka lat temu- bo by jej dzisiaj zwyczajnie nie było! nie było ! Dla zainteresowanych.... Prawda wszystkich zaskoczy !!!!
Szanowny Panie, skoro pracował Pani w firmie lub nadal tam pracuje(co byloby bardzo ciekawe!) to doskonale wie Pan jakich nadużyc dopuścił się były Prezes. Więc nie wiem skąd Pana taka wilka miłośc do tej osoby(-: Ciekawe także co w tej sytuacji robi Pan w ziębicach, bo zdaje się, że złota era Prazesa się skończyła. Oczywiście nie można zaprzeczyc, że ów Prezes wyciągną firme z "kłopotów" pare lat temu, ale on juz wtedy wiedział,że to łatwa i doja krowa...więc o plan zniszczenia nie było trudno... Zresztą mam pytanie do wszystkich zwolenników byłego prezesa: Dlaczego to Pan Janusz robi wszystko co w jego mocy, aby uratowac firmę i jej dobre imię, a Pan były Prezes zaszył się w mysiej dziurze? Panie Piotrze G ma Pan 100% rację. Ostatnia Pani dyrektor także była "wyjątkowa". Niestety mam wrażenie, że największym kłopotem firmy od zawsze był nieodpowiedni dobór ludzi na wysokie stanowiska. A wie ktoś może coś o obecnym tz. zarządzie?
Paweł Pietruczanis, Wtorek, 25 stycznia 2011
Wolę czytać "sekciarskie" komenatrze i nie wiedzieć, co myśleć o ich autorach (czy są sztuczni czy tak zaślepieni w miłości do okien... ) niż tolerwać nienawistne komentarze człowieka typu Mango. To żenujące, że z braku argumentów do rzetelnej krytyki poruszacie sprawy osobiste -zdrowotne. Poza tym - może naświetlę - bo komentarz Mango został usunięty - nick ten (celowo nie piszę człowiek) - nie chce czytać komentarzy, bo pisze je sekta, czeka na newsy (by uśmiechnąć się z powodu kłopotów konkurencji a na dobitkę drwi sobie z ludzkiego zdrowia. Żałosne.
pracownik firmy urzę, Wtorek, 25 stycznia 2011
Panie Prezesie Urbański...przypominam wszystkim że 20% firmy Urzędowski jest Pana własnością i ja cały jestem w tych 20 % !!!!!
Zen, Wtorek, 25 stycznia 2011
już niedługo...poza tym jak już coś to Panie BYŁY Prezesie! Zresztą te 20% otrzymał tylko i wyłącznie dlatego, że Pan JU jest dobrym człowiekiem i niestety czasem zbyt zapatrzonym w w swoich współpracowników,...niestety często go oni zawodzą...
, Wtorek, 25 stycznia 2011
Poczekamy....Zobaczymy!!!
gekon, Wtorek, 25 stycznia 2011
Zażarta dyskusja trwa w najlepsze . Z jednej strony wielbiciele wielkiej Marki Urzędowski , z drugiej ludzie ubodzy umysłowo , którzy przez pryzmat swojego biznesu chcieli by zobaczyć wielki upadek . Wiekszość postów to czyste spekulacje nie dozwierciedlające stanu faktycznego . Oni chętnie widzieli by te wszystkie niusy jako prawdomówne , ale niestysty własne autorstwa z"palca wyssane" to czyta gra na emocje. Dlaczego jest tyle nienawiści ???? Po pierwsze Urzędowski opanował cały rynek okien drewnianych kierowanych do klienta ceniącego sobie jakość za rozsądna cenę . Przecież nikt z nas nie lubi przepłacać i po co kupowac okna 25% , skoro jest niesamowita alternatywa i jest nią URZĘDOWSKI . Czy pałam miłością do tej firmy ?? otóż nie mam żonę i wspaniałe dziecko . Lubię wyzwania i traktuję Urzędowskiego jako bardzo solidnego gracza na polskim rynku . Każdy jak podejdzie do okna Urzędowski to sma stwierdzi że jest to arcydzieło . Nie można zazdrościć Urzędowskiemu niesamowitych pomysłów i trafnych decyzji technologicznych . Janusz Urzędowski rodząc się już wiedział że dokona rzeczy wielkich i tak się stało . Pojawiała się marka klasy Europejskiej to właśnie Urzędowski czynie wielkie dobro dla ludzi ceniących jakość oraz solidność wykonania . Dlaczego mamy im to zabierać , przecież płacą pieniądze i zauważają wyjątkowe korzyści doceniając firmę Urzędowski . Ludzie opanujcie się !!!!
wanda, Wtorek, 25 stycznia 2011
Sąd upadłościowy w Wałbrzychu wyznaczył już nadzorcę sądowego w Spółce Urzędowski. Poczytajcie sobie co to znaczy...
florian, Wtorek, 25 stycznia 2011
Wyznaczenie nadzory sądowego to nie upadłość. Jeżeli istnieje wierzytelność , to tylko drogą consensusu mozna coś osiągnać . Jak wiemy układ to jedyne rozwiązanie służące wszystkim i jedyne jeżeli faktycznie jest zobowiązanie . W zasadzie każdy może żądać od każdego . Są pewne reguły . W tym sporze nic nie wiadomo , żądania wymaganej kwoty w całości podważa Urzędowski !!!! więc coś za tym idzie . Informuje organy scigania o popełnieniu przestępstwa , czy to nic nie znaczy !!!! . Były prezes milczy i nie uszestniczy w rozmowie czy nie wydaje się to dziwne ?. Oczywiście są faktury to i zapłata suię należy . Za co ???? to jest pytanie . Niebawem ta sprawa napewno nada kierunek i funkcjonowanie tej firmy jest zapewne niezagrożone .
, Wtorek, 25 stycznia 2011
panie Paweł i co pan teraz napisze
Marek, Wtorek, 25 stycznia 2011
Czy może być gorzej?co jezst potrzebne aby zrozumieć ,żę to koniec?
gość, Wtorek, 25 stycznia 2011
Gorzej już nie może być , bedzie tylko lepiej .Spokojnie wszystko wraca do normy . Urzędowski właśnie powstaje z kolan
Zen, Wtorek, 25 stycznia 2011
Potwierdzam powstanie Urzędowskiego!!! Będzie już tylko lepiej..zapewniam
, Środa, 26 stycznia 2011
Sąd upadłościowy w Wałbrzychu wyznaczył już nadzorcę sądowego w Spółce Urzędowski. Poczytajcie sobie co to znaczy...
attler, Środa, 26 stycznia 2011
nie będzie źle , taka firma napewno sobie poradzi .
Paweł Pietruczanis, Środa, 26 stycznia 2011
panie Paweł i co pan teraz napisze
Nic nie napiszę, bo nic nie wiem. Ja nie ma wiadomości "z pierwszej ręki" a plotek staram się nie powtarzać. Jak zauwazyliście z trudem powstrzymuję się od skomentowania Waszych sensacji.. W piątek była (podobno) konferencja prasowa. Czekam spokojnie na przekaz WIARYGODNYCH mediów, bo pisanie artykułów na podstawie anonimowych komentarzy z tego bloga ośmiesza "dziennikarstwo".
Marek, Środa, 26 stycznia 2011
Osobiście dziwi mnie fakt braku odpowiedzi ze strony firmy Urzędowski (jestem pewien ,żę też czytają fora internetowe) Ta sytuacja niewątpliwie ograniczyła wpływ nowych zamówień .Czyżby firmie już to powiewało delikatnie mówiąc ? A i ten tzw fundusz na zaliczki z tego co wiem na dzisiaj to fikcja (taka zasłona dymna dlla naiwnych )nadal zaliczki trafiają do urzędowskiego dystrybucji (o ile ktoś w tej patowej sytuacji je wpłaca ) .Zapowiadanej konferencji prasowej w piątek też nie było .No i dalej jest świetnie i wszystko wspaniale ,a interes się kręci w najlepsze :)
, Środa, 26 stycznia 2011
amen
Zen, Czwartek, 27 stycznia 2011
Rachunek powierniczy z tego co wiem już funkcjonuje, więc jeżeli ktoś chce zamawiac, to śmiało może, a co do konferencji, zapewne na dniach się ona odbędzie.
Piotr G, Czwartek, 27 stycznia 2011
Wyznaczenie nadzorcy to nic strasznego ja odchodząc od Urzędowskiego pracuję już 4 lata w firmie, która miała nadzorcę jakieś 6 lat temu, terez mamy biegłego sądowego a firma spokojnie funkcjonuje i ma się dobrze. Upadłość firmy kosztuje i trzeba znaleźć pieniądze na przeprowadzenie procesu upadłościowego, jeżeli firma takich pieniędzy nie ma to musi je wyłożyć ktoś inny np. wierzyciel, więc nic się nie stanie. A co do pana prezesa byłego prezesa nie znacie osobiście tego człowieka to zamilczcie. Zaden z niego fachowiec jest tylko dobrym prawnikiem i to tylko czasami, odgrażał się że wsadzi mnie do kryminału a to był tylko blef jak w naszej polityce, to takie polskie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
Maholew, Czwartek, 27 stycznia 2011
Piotrze G.. to już 4 lata jak Cię z nami nie ma - jak ten czas szybko leci... ,ale widzę, że firma jest ci nadal bliska - bo dosyć intensywnie udzielasz się na tym blogu. Pozdrawiam
Piotr G, Czwartek, 27 stycznia 2011
Piotrze G.. to już 4 lata jak Cię z nami nie ma - jak ten czas szybko leci... ,ale widzę, że firma jest ci nadal bliska - bo dosyć intensywnie udzielasz się na tym blogu. Pozdrawiam
W sumie już 5 lat ale branże śledze intensywnie tym bardziej, że teraz też jestem w budowlance chociaż cięzkiej.
elf, Czwartek, 27 stycznia 2011
a jednak URZĘDOWSKI wygrywa !!!!! i to było do przewidzenia . Gdzie są psy szczekające , chyba pochowały się do budy bo Pan jedzenia nie dał .
gepard, Czwartek, 27 stycznia 2011
oczywiście , ze cały ten spektakl to sfingowana akcja przeciw wielkiej marce Urzędowski . Firma URZĘDOWSKI wyjdzie bez opresji i nadal bedzie skutecznie powiększać swoja pozycję na polskim rynku . Mając tak doskonałą markę , idealny produkt i wyważoną cenę sukces jest nieunikniony i niezagrożony !!! Wbrew opiniom jakie krążą po niecie to wygrywa Urzędowski . Ta batalia powoli się kończy i czas zdecydowanych działań nadchodzi w końcu wiosna za pasem a to jest bardzo dobry okres na zwiększanie portfela zamówień . Ten rok może być rekordowy . To będzie rok Urzędowskiego
marek, Czwartek, 27 stycznia 2011
To stanowisko firmy Urzędowski trudno spodziewać się innego :) Jednak kto wygra sprawy w sądzie? Moim zdaniem teraz toczy się gra na czas.
wiki, Czwartek, 27 stycznia 2011
Pan Tracz mija się z prawdą w kilku miejscach, ale mówi co każą. Okaz BMW. A może koledzy ze stolarki powinni się zwrócić do CZH o jakieś informacje? Ciekawe po co państwowa firma (i to w dodatku parę razy większa) miałaby przejmować prywatną.
, Piątek, 28 stycznia 2011
Andrzej Kubicki red. nacz oknonet.pl
Pozwoliłem sobie usunąć post konkurencji medialnej, która stara się robić u nas kryptoreklamę publikując stanowisko firmy Urzędowski. Ponieważ parę osób zdążyło się do tego ustosunkować, zamieszczam je poniżej, komentarz dostaliśmy od dyr. Tomasza Tracza:

"Produkcja jest realizowana na bieżąco, dostawy materiałów i usług zewnętrznych odbywają się płynnie. Istotnie został złożony wniosek o upadłość , jednakże przez podmiot nieuprawniony, który nie posiada legitymacji do takiej czynności, którego wierzytelności nie istnieją i są w całości zakwestionowane w sądzie w powództwie przez nas złożonym i Sąd rozstrzygnie w tej sprawie. Nie jesteśmy w łatwej sytuacji, ale nikt tego nie ukrywa, Urzędowski Dystrybucja zajmuje się handlem – sprzedaje gotowe produkty dilerom obsługującym bezpośrednio klientów, produkcja realizowana jest przez Urzędowski Windoor w kooperacji z Urzędowski Sp. zo.o.
Egzekucja komornicza z wniosku CZH nie toczyła się nie toczy i toczyć się nie będzie, CZH nie wygrało bowiem żadnego z procesów sądowych, w których Urzędowski zakwestionował nie istniejące roszczenia i zwalcza próby przejęcia jego firmy. Warto sprostować nieprawdziwą informację, że jakoby zniknęły dane księgowe, ich prezentacja jednak wobec zafałszowania wyników operacjami z CZH S.A. oraz próbami ich ukrycia wprowadzać mogła w błąd. Toczy się 5 postępowań sądowych, w których zostały zakwestionowane zdarzenia z udziałem CZH S.A. i postępowanie karne.
"
Ziębice 26.01.2011
Ega, Piątek, 28 stycznia 2011
Wyznaczenie nadzorcy to nic strasznego ja odchodząc od Urzędowskiego pracuję już 4 lata w firmie, która miała nadzorcę jakieś 6 lat temu, terez mamy biegłego sądowego a firma spokojnie funkcjonuje i ma się dobrze. Upadłość firmy kosztuje i trzeba znaleźć pieniądze na przeprowadzenie procesu upadłościowego, jeżeli firma takich pieniędzy nie ma to musi je wyłożyć ktoś inny np. wierzyciel, więc nic się nie stanie. A co do pana prezesa byłego prezesa nie znacie osobiście tego człowieka to zamilczcie. Zaden z niego fachowiec jest tylko dobrym prawnikiem i to tylko czasami, odgrażał się że wsadzi mnie do kryminału a to był tylko blef jak w naszej polityce, to takie polskie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
Witam Piotr! znam całą Twoją historię. Problemem Prezesa było to, że został zmanipulowany przez JU i nie tylko w Twojej sprawie
gniewosz, Piątek, 28 stycznia 2011
to było do przewidzenia , że polskiej IKONIE stolarki okiennej nie może się nic stać . Upadłość to po prostu upadek ideologi zrozumienia przyczyn i skutków . We współczesnym świecie upadłości zazwyczaj powiązane są z działaniami , które nie odzwierciedlają rzeczywistego stanu wzajemnych zobowiązań i niestety na polskiej scenie jest to praktykowane dość często . Dlatego sam pomysł jest niezrozumiały . Zawsze należy dążyć do kompromisu i rozstrzygania sporów poza sądem , gdyz tylko w ten sposób mozna osiągnąć porozumienie . Jestem przekonany , że niebawem cała sprawa zakończy się pozytywnym happy endem
Laura, Piątek, 28 stycznia 2011
Ega..płci męska lub żeńska bo widzę że masz z tym problem..skąd w tobie tyle nienawisci??Szczerze mówiąc to znam inne tłumaczenie skrótu BMW ( nie mylić ze skrótem myślowym- to nie ta partia osobowości ) i nie ma ona nic wspólnego z firmą o której tak chętnie piszesz. Wszyscy ci, którzy kryją się tu pod nikami, którzy czują sie skrzywdzeni, porzuceni, niedocenieni, nielubiani, oszukani..itp..których tak bardzo drażni istnienie firmy, którzy wylewaja fale frustracji i życiowej nieporadności , którzy widzą że coś im umyka..i tego już nie dogonią..co chcecie osiągnąć? Obrażanie ludzi, których tak naprawdę dobrze nie znacie -jest wasz prawdziwą twarzą? to smutny to wyraz, więc może czas zakupić maski!? myśle też..że to nie jest dobre miejsce na smętki o braku osobistych funduszy na koncie ,bo ktoś czegoś im nie wypłaca..to bardzo płytkie....Skoro nie jesteście w stanie uwierzyć w komentarz zamieszczony przez red. nacz.oknonet, odpowiedzi na znaki zapytania poszukajcie w książkach, może gospodarka się dzięki wam poprawi...a skoro kogoś uważcie za złego..spójrzcie na siebie...takich wspaniałych stworzyła was natura?? rzekłabym że istnieją argumenty stwierdzające inny stan rzeczy...pozdrawiam..
Ega, Piątek, 28 stycznia 2011
Zbyt wąsko odczytałaś moje intencje. Nie zauważyłem w mojej interpretacji obecnej sytuacji firmy URZĘDOWSKI nienawiści jak to napisałaś. Drażni mnie jedynie to w jaki sposób podchodzi się do tematyki problemu. To jest mój ostatni wpis. Jeżeli tak jednoznacznie odebrałaś mój poprzedni wpis, to przeczytaj dokładniej, zwłaszcza to, że opinie o firmie mam bardzo dobre i będę je miał zawsze.
, Piątek, 28 stycznia 2011
Laura, Ega, gniewosz, Facet, wiki, Marek, Mohlew, Gepard, elf, Jocek, Zen inni Kim jesteście? Dlaczego wszyscy tutaj piszą anonimowo a później urządzają prywatne wycieczki i próbują obrażać innych. Piszcie o faktach a nie pocieszajcie się albo nie zamydlajcie rzeczywistości. Widać, że wszyscy na forum czegoś się boją dlatego są anonimowi. Odkryjcie się i podpiszcie prawdziwymi nazwiskami, wtedy będziemy mogi pogadać. Pozdrawiam Piotr Gąsior były Kierownik Działu Sprzedaży Firmy Urzędowski Sp. z o.o. obecnie Główny Ekonomista Grupy Jopek.
wiedzieć więcej nie, Piątek, 28 stycznia 2011
Ciekawe co ma w tej sprawie do powiedzenia firma CZH(wierzyciel) z Katowic. Czy ktoś może wie lub czytał wypowiedzi Rzecznika tej firmy. Skądinąd tego typu firmy, a jest to firma Państwowa zajmująca się dystrybucją stali, z natury sa monitorowane przez Państwo i Służby Państwowe. Jeżeli więc transakcje z firmą Urzędowski były monitorowane a rozmowy np. nagrywane, to fakty mogą okazać się być bolesne dla jednej ze stron, a może i obydwu. Szkoda firmy, szkoda ludzi, szkoda że cierpi wizerunek naszej branży.
Laura, Piątek, 28 stycznia 2011
Myśle Piotrek że Paweł bardzo chętnie by odpowiedział na Twój komentarz...ale niestety dziś nie ma go w biurze, co chyba dośc jednoznacznie stwierdza kim jestem..i skoro czasami używamy jednego komputera, co gdzieś wyżej było już napisane...więc między wycenami i zamówieniami coś skrobnę. Nie zawsze się zgadzamy, choć wiemy o sprawie praktycznie to samo...to ja mam swój pogląd, i go dosc jasno wyrażam. Zależy mi , bo wierze że nam wszystkim zależy na Firmie Urzędowski , na tym by trwała dłużej niż my żyć będziemy..i na produktach które osobiscie sobie cenię. Zawsze mam swoje zdanie i będe go bronić ..a obrażanie innych - celowe czy bezcelowe, z premedytacja czy bez, z żalem czy z bólem..uważam za przejaw niedojrzałości...przynajmniej na tym blogu..i w temacie który jest wszystkim jasny !
związkowiec z branży, Piątek, 28 stycznia 2011
Mam nadzieję, że sąd szybko ogłosi upadlość, a syndyk będzie prowadził normalną działalność i szybko znajdzie inwestora. Pracownicy są najważniejszą częścią każdej firmy. A czy w Spółce są związki zawodowe? Może czas zacząć działać w tym kierunku skoro właściciel nie wie czym jest godność pracownika.
bucek, Piątek, 28 stycznia 2011
też jestem pracownikiem... i co z tego. najlepiej tak naprawdę nie jest, ale bywało gorzej. 12 lat pracy i w tym casie urzędowski pada już 3, albo 4 raz. i jeszcze nie padł. a wy pseudo pracownicy srajcie więcej w swoje gniazdo to pojedziecie do niemca dupy podcierać. chociażby dla dobra miasta Ziębice, ktore tak naprawdę umiera bo pracy tam jak na lekarstwo powstrzymajcie się od głupich wpisów na tym blogu. a co do firmy to jeżeli będą zamówienai to firma będzie prosperować, a jeżeli nie to zobaczymy. ja liczę na pozytywny to spraw dla janusza u. bo wolę pracować na miejcu i codziennie widywać się z rodziną która jest dla mnie najważniejsza niż pętać się po swiecie i skomleć jak to nie jest źle. prezes jak były opóźnione wypłaty to dał 20% więcej, ale kto się zadstanowił czyim kosztem... np. wiem, że przewoźnicy wtedy nie dostali grosza przez 3 miesiące. także miałe gest zaszaleć za czyjąś kasę. pozdrawiam i oby się wiodło dla firmy jak najlepiej
gekon, Sobota, 29 stycznia 2011
Domena Polaków jest narzekanie i to z byle powodu . Ostatnio robiłem zakupy w biedronce , i chwilowo zacieła się taśma prowadząca zakupy do kasy , i nastąpiła wielka targedia . a ludzie zachowywali się jak bydło nie rozumiejąc że to nie wina kasjerki . Pisząc odnoszę się do Urzędowskiego i narzekających "pracowników" . Skoro jest ci źle to się zwolnij i poszukaj sobie innej pracy , czy to jest takie trudne ??? . Odpowiadam jest , gdyż większość wpisów dedykowana jest przez oponentów z konkurencji chcących podgrzać atmosferę . Atmosfera jest normalna , produkcja wywiązauje się w terminach ( nawet przed terminem ) , magazyny opuszczają piękne klasowe okna oraz drzwi . Klienci są bardzo zadowoleni ponieważ oszcządzają pieniądze kupując markowe okna Urzędowski . Koło siłą rozpędu się toczy i tak już będzie . Urzędowski to ikona polskiej stolarki okiennej i zawsze będzie budzić skrajnie nieopowiedzielne emocje wśród okopanej opozycji , która metodą fauszu i zakłamania próbuje dyskredytować wielką markę . Na stolarce vip są jednoznaczne odpowiedzi które to nurtowały osoby chcące poznać prawdę . PRAWDA jest jedna URZĘDOWSKI funkcjonuje i produkuje najlepsze okna w polsce . Dla klienta ma to ogromne znaczenie i kupując doskonałe okna za rozsądną cenę , nabywa własne dobro ciesząc się wspólnie z rodziną z posiadania wyjątkowych rzeczy . To Urzędowski dostarcza te dobra i konsekwentnie realizaując plan szeropko zakrojonej ekspansji .
Paweł Pietruczanis, Sobota, 29 stycznia 2011
Headshot, to ja usunąłem Twoj wpis. To blog a nie forum publiczne i mogę korzystać ze swojego uprawnienia, ale robię to jeśli uznam, że któreś wpisy naruszają - jak to się ładnie mówi: "zasady współżycia społecznego". Z ostatnich dni musiałbym usnunąć większość wpisów, bo ich polszczyzna zaczyna przypominać wersję brukową.. Twoj pierwszy wpis był dla mnie niewiarygodny - dlatego wypadł. Szkoda ze więkoszości piszących brak odwagi by się ujawnić - tym bardziej doceniam obiektywne wpisy Piotrka - też - swgego czasu -"skrzywdzonego przez firmę". Emocje są złym doradcą i wiem, że będziecie części swoich wpisów z czasem żałować. Szkoda, że tak długo musieliśmy czekać na oficjalne stanowisko Zarządu firmy, bo wiele wyjaśnia, a przede wszystkim skraca konkurencji pole do snucia teorii likwidacyjnych. Wniosek o upadłość może złożyć każdy, ale czy ma ku temu podstawy? Czy zostanie przyjęty przez niezależny sąd? Dobrą zasadą jest powstrzymanie się od opinii przed wydaniem decyzji sądu. Każdy kto chce wyprzedzić w tym wymiar sprawiedliwości jest nikim więcej, jak tylko awanturnikiem.
Paweł Pietruczanis, Sobota, 29 stycznia 2011
Drodzy Pracownicy, Rozumiem sprawę braku terminowych wypłat (jeśli faktycznie ma miejsce). Jak są problemy i duże pieniądze wyłożone w ratowanie i obronę firmy przed próbą przejęcia, to może ich brakować na bieżące wydatki. Tym bardziej, że sytuacja po publikacjach (m. in. komentarzy z tego blogu) nie jest radosna. Zdecydowana większość dealerów wierzy w Firmę i powodzenie podjętych działań i nie szuka gorączkowo nowych dostawców i zabiega o nowe zlecenia dla fabryki, bo zamówienia naszych klientów są niezbędne do dalszego funkcjonowania zakładu. Przerwa na konserwację maszyn jest planowana od dawna (zwykle była na przełomie roku ale w tym nadrabiano produkcję). Nie dziwcie się, że w trudnej sytuacji (tego nikt nie ukrywa) potrzebne są wszelkie oszczędności by uratować firmę i dać jej szanse istnienia za miesiąc czy pół roku. W razie znaczącego spadku ilości zamówień na produkcji nie będzie miało co robić 400 osób, więc zróbcie wszystko, by straty były jak najmniejsze i byście wszyscy mieli do czego wracać. Tylko o to Was proszę.
Paweł Pietruczanis, Sobota, 29 stycznia 2011
I ostatni mój komentarz na dziś - do wszystkich wątpiących w istnienie firmy. Pracuję i nie myślę o zmianie dostawcy. Mam klientów i przyjmuję nowe zamówienia. Nie mam problemów z zaliczkami ani płatnościami za otrzymane towary, więc reguluję się wobec fabryki na bieżąco. Ryzyko przepadku zaliczki biorę na siebie - jest tak niewielkie. W razie potrzeby zwrócę pieniądze od siebie. Poza tym zachowanie fabryki z przykładów grudniowych jest jak najbardziej ok - znam przypadek, gdzie po przekroczeniu terminu bez problemu została przyjęta rezygnacja klienta mimo prawie gotowych drzwi - tak postępuje firma w liwidacji? Wysyłane zapytania są opracowywane (raczej przez ludzi, a nie maszyny, więc jeszcze żyją). Złożone zamówienia są realizowane. Aktualnie złożone zamówienia są wykonywane zgodnie z umową (jedną dostawę miałem w ub. tygodniu, w następnym spodziewam się kolejnej). Więc nie ma niebezpiecznych przekroczeń terminów) - tak działa upadająca firma? Reklamacje klientów też są rozpatrywane (wszystkie zgłaszane przeze mnie sprawy na plus). Nikt nie odrzuca reklamacji mówiąc, że nowa spółka nie ma ze starą nic wspólnego - a mogliby pozbyć się "kosztów". Serwis działa (miałem wizytę w ub .tygodniu). Tak działa bankrut? Także ja, jako żywo zainteresowany bieżącą sytuacją firmy nie widzę jej upadku. Może są na kolanach, ale niżej już ich nikt nie powali(nawet nóż wbijany w plecy przez pracowników) Teraz czas się podnieść, chociaż wiem, że nie będzie łatwo.
headshot, Sobota, 29 stycznia 2011
Panie Pawle. Z całym szacunkiem, ale ja ciągle słyszę tylko: Co z firmą ?, Firma ma kłopoty, Trzeba pomóc firmie, musicie zrozumieć ciężką sytuację firmy, firma to, firma tamto, firma, firma, firma, ..... a co z nami ? pracownikami ? Być może nie wierzy Pan w sytuację która opisałem, ale zapewniam Pana, że TO PRAWDA. Pisze Pan, że ma być przerwa na konserwację maszyn. To (zaś z szacunkiem) bzdura. Jaka konserwacja ? Przecież maszyny są konserwowane na bieżąco. Po prostu nie ma co robić i tyle, czyli brak zamówień, materiału, pieniędzy. Proszę zrozumieć, że ja piszę z pozycji pracownika fizycznego i dla mnie sytuacja w firmie wygląda bardzo, ale to bardzo źle. Przy tym wszystkim brak jest jakiejkolwiek informacji dla załogi ze strony zarządu czy też właściciela firmy. Pracujemy nie wiedząc tak naprawdę dla kogo i za co. Rzeczywiście dla kogoś z zewnątrz może to wyglądać tak jakby się nic nie stało. No i po co ten patos "nóż wbijany w plecy przez pracowników" ? My chcemy tylko to, co się nam należy i tyle. Nic nadzwyczajnego. Po prostu wypłatę. Czy to za dużo ? Czy to patologia i rzeczony nóż w plecy ? To miło, że firma wywiązuje się ze zobowiązań w stosunku do Pana, ale po pierwsze co ma to wspólnego ze zobowiązaniami firmy wobec pracowników, a po drugi przypomnę nieśmiało, że na Titanicu orkiestra też grała do końca.
Paweł Pietruczanis, Sobota, 29 stycznia 2011
Też pomyślałem o Titanicu, ale tu właśnie tak nie jest: orkiestra nie gra. Chcielibyśmy normalne wypłaty, ale jeśli te pieniądze mają dziś uratować firmę, to jak najbardziej rozumiem Zarząd. Nie udają, że wszytsko jest dobrze. Nie jest to powód do dumy jeśli ktoś nie ma na bieżąco wypłat. Ale mając do wyboru: płacić (by uciszyć załogę) albo ratować (by dać jej pracę na przyszłość), to wybieram tą drugą opcję. Przerwę konserwacyjną pamiętam corocznie (także ze swojej pierwszej firmy). Może nie miesięczną, ale zawsze była. Przestój przy okazji jest kwestią planową: jeśli zamówień jest mniej, to dobrze jest je zebrać i zrobić w dużym rzucie, a nie udawać przez miesiąc, że się pracuje, gdzie w rzeczywistości pracowały by tylko silniki maszyn. My też nie mamy wesołej sytuacji. Póki co nie jest tragicznie z zamówieniami, ale to nie są stany do bicia rekordów sprzedaży i pełnego obłożenia produkcji. Nie tylko w Urzędowskim. W najnowszym Raporcie 1000 dominują spadkowe wyniki sprzedaży. To kryzys, którego wg niektórych nie ma. Mam swój pogląd na politykę kadrową w firmie. Inną niż Zarząd, ale nie mam śmiałości tu ich pouczać, bo ja zatrudniam tylko siebie, a oni 400 osób. Myślę, że mają więcej doświadczenia.
d, Sobota, 29 stycznia 2011
Czterysta osób??? Chyba chodzi o dane z połowy zeszłego roku! W tej chwili podziel Pan to przynajmniej na 2, chociaż myślę, że doskonale Pan wie jak wygląda prawda. Śmieszy mnie to sekciarskie podejście do rzeczy. Rzeczywiście admin tego blogu chce za wszelką cenę wybielić i wybłyszczyć pozycję firmy na rynku. Wpisy typu" ikona" "najlepszy" kojarzą mi się z cytatami z biblii, a nie fabryką produkującą okna. Nie jestem pracownikiem firmy, ale czytam obserwuję i wyciągam wnioski i widzę, że w tym blogu pracownicy firmy zoo (bo tylko to z firmy pozostało) powinni założyć własne forum, gdzie ich wypowiedzi będą poważnie traktowane, bo to co piszą jest prawdą. Śmieszą mnie wypowiedzi dealerów i krewnych, którzy umniejszają powagę sytuacji pracowników, mówiąc że pieniądze nie są ważne. Jeśli tak to wsadźcie sobie do garnka swoje ideały i nakarmcie nimi rodzinę. Ci którzy tak w demoniczny sposób chwalą wyroby uj. w następnym zdaniu obrażają pracowników, dzięki którym te "tak wspaniałe wyroby" powstają" Coś tu nie gra!
Jocek, Sobota, 29 stycznia 2011
Na prawdę żal mi was Panownie pracownicy, bo takie ciągłe życie w niepewniści i na podstawie zasłyszanych nieoficjalnych wiadomości to mało komfortowa sytuacja /jak piszecie ze strony firmy również nie możece liczyć na prawdziwe i wiarygodne informacjde/. Pan za to Panie Pietruczanis ma w tej firmie jakieś udziały że ciąle ją Pan gloryfikuje, mimo monstrualnych problemów jakie przeżywa i sytuacji bez wyjścia w jakiej fira się znalazła ?. Nie słucha Pan ludzi którzy tam na miejscu pracują i nie dostają na czas wynagorzeń, a tworzy i wymyśla swoje nowe teorie: np. konserwacji mszyn tłumacząc przestoje w produkcji. Obudź się Pan w końcu i przestań karmić swoimi historyjkami tych wszystkich biednych ludzi, którzy w sposób baezopśredni lub pośredni są z tą firmą bankrutem są swiązani.
b....j, Sobota, 29 stycznia 2011
Panie Pawle konserwacji dokona CZH a pracownicy mają to już naprawdę w D....? każdy szuka roboty do miłego spotkania w maju,bo wcześniej niema na co liczyć Pozdrawam
Gin, Sobota, 29 stycznia 2011
Z bego co ja wiem to większość dealerów negocjuje z nowymi dostawcami Na nowe zaliczki i zamówienie jest mała szansa .Ja też szukam innego zajęcia Powodzenia dla dinozaurów .
, Niedziela, 30 stycznia 2011
Poziom debaty na tym blogu obrazuje tragizm naszego kraju, dajcie już spokój i nie męczcie się tak tymi wpisami, dalej nikt się nie przyznaje do swojej tożsamości, to blog Pawła Pietruczanisa i uszanujcie to. Pozdrownienia dla Pawła i małżonki, niech żyje Urzędowski. Bez komentarza. Piotr G.
headshot, Niedziela, 30 stycznia 2011
Poziom dyskusji rzeczywiście schodzi na psy.
Kilo gwoździ wykazuje wyższy iloraz inteligencji niż taki np. bucek
No ale jak widzę "niech żyje Urzędowski" to jak bym słyszał "pierwszy sekretarz polskiej zjednoczonej partii robotniczej, niech żyje, niech żyje, niech żyje"

Szanujemy fakt, ze jest to blog pana Pawła, ale skoro umieścił tu możliwość dodawania komentarzy, to raczej wiedział co robi i że różnej jakości wpisy się pojawią.
Oby to "niech żyje" nie skończyło się na "sztandar wyprowadzić"
bucek, Niedziela, 30 stycznia 2011
a ty headshot kogo sobą reprezentujesz??? większość z was ma nie wiele do powiedzenia i opiera się tylko na tym co zasłyszeli lu doczytali gdzieś w mediach. a blog Pawła śledzę od początku i do tej pory powstrzymywałem się od wpisów no ale czasami nerwy puszczją jak się czyta bzdury które niektórzy z was wypisują.
Paweł Pietruczanis, Poniedziałek, 31 stycznia 2011
Jocek, co Cię gryzie w mojej osobie? Psuję politykę Twojej firmy? Tak, o to mi chodzi. Chcielibyście wykorzystać kłopoty medialne do przebudowania swojej pozycji na rynku (i przejęcia sieci sprzedaży konkurencji), a ja jako niezlażny dealer nie daję tego tak gładko zrobić, bo nie pozwalam zagłuszyć przekazu w internecie Waszymi czarnymi wizjami. Nie widzę problemu - załóżcie własnego bloga, może być pod tytułem: "Nie lubię Urzędowskiego" - wówczas to do Was będzie należała pałeczka. I nie ma się co obawiać - wcale nie musicie publikować wpisów pod własnym nazwiskiem. Nie wiem czy zauważyliście - nie ja dostarczam Wam nowych wiadomości. Odnoszę się jedynie do tych, które się tu pojawiają na zasadzie plotki - mniej lub bardziej potwierdzonej. I w komentarzu przedstawiam swój punkt widzenia. Mój, jako jednego ze stu dealerów. Jestem tylko przeciętniakiem z pierwszej pięćdziesiątki rankingu. Jeśli ktoś ma inne zdanie - to proszę bardzo - może je wyrazić, ale Wasza krytyka póki co nie sprawia, że zmienię zdanie.
Jocek, Poniedziałek, 31 stycznia 2011
Nie znam kolego ani Ciebie ani Pana Urzędowskiego, z którym nigdy nie miałem do czynienia i nawet nie wiem jak facet wygląd. Mojej jednoosobowej firmie na prawdę nie zależy na tym czy firma Urzędowski funkcjonować bedzie nadal czy też nie /czas, rynek i sądy zdecydują czy jeszcze znajdzie się dla niego miejsce w branży/. Poza tym kłopoty które przezywa firma Urzędowski chyba nie są tylko kłopotami medialnymi jak piszesz, co do tego chyba nikt nie ma wątpliwości, a skoro Ty nie dopuszczasz tego do swojej świadomości, żyjesz nzadziejami i karmisz nimi innych to trudno. Mnie to na prawdę nie obchodzi. Chodzi tylko o by być obiektywnym. I rzeczywiście, jako dealer z piątej dziesiątki, to nie ma się czym chwalić i gdybym reprezentował firmę konkurencyją to nie był byś w kręgu mojego zainteresowania.
headshot, Poniedziałek, 31 stycznia 2011
Kolego Jacek.
Jeśli problemy firmy Urzędowski tudzież jej pracowników i dealerów i w ogóle cały ten temat nie dotyczy (jak piszesz) Twojej osoby, to nie za bardzo rozumiem po co w ogóle uczestniczysz w dyskusji ?
Wszak jest to wątek (jeśli można to tak nazwać bo to przecie blog) o w/w problemach.

A tak na marginesie, to wypłat nadal nie ma, a już przecież za 10 dni ma być kolejna wypłata.
Pracownicy którzy zostali zwolnieni też nie otrzymali wynagrodzeń, a o należnych odprawach to już chyba mogą zapomnieć.
Nadal nikt z pracowników nic nie wie. nadal wszyscy którzy zostali przychodzą do pracy i nadal nie wiedzą po co.
Niby jakaś tam produkcja się kręci, czyli jednak jakieś tam pieniądze na jej utrzymanie muszą być, ale załogę olewają dosłownie wszyscy.
Całkowity brak jakiejkolwiek informacji.
Ktoś chce iść na płatny urlop, to nie dają.
O CO TU CHODZI ?
Paweł Pietruczanis, Wtorek, 1 lutego 2011
Ja nie wiem o co chodzi. Zapytałbym swojego szefa gdybym miał takie odczucia. Internet odpowiedzi nie da. Wczoraj jeden ze znajomych z U przekazał mi mniej więcej taką informację: "czytałem w końcu ten blog. Czuje się jakbym pracował w zupełnie innej firmie". Jak dla mnie to znaczy, że obraz medialny a rzeczywisty mocno się różnią. Aha, moderator wprowadził możliwość ograniczenia pisania komentarzy dla osób zalogowanych. W tym temacie tak się właśnie za chwilę stanie. Łatwo jest coś klepnąć osobom niezarejestrowanym, ale że tu pojawiają się poważne sprawy to - niestety dla wolności plotek - będą ograniczenia.
kamil, Wtorek, 1 lutego 2011
headszhot pisze:

Witam ponownie.
Jako że nie można już pisać nie będąc zalogowanym, to pozwoliłem sobie na małą sztuczkę, czyli tzw e-mail tymczasowy.
W ogóle nie za bardzo wiem co to to za przeszkoda i po co zostało to wprowadzone, no ale założyciel bloga ma prawo do tego, więc nie wnikam co było powodem.

Panie Pawle.
Pana znajomy, rzeczywiście chyba pracuje w innej firmie pisząc cyt "czytałem w końcu ten blog. Czuje się jakbym pracował w zupełnie innej firmie".
Otóż dzisiaj nikt nie przyszedł do pracy bo elektrownia wyłączyła prąd do odwołania.
I to by było na tyle proszę Państwa.
Paweł Pietruczanis, Wtorek, 1 lutego 2011
Zauważyłem, bo rano próbowałem się dodzwonić do firmy ale w swoich sprawach dodzwoniłem się bez problemu na komórkę. Na poczcie czekał mail, że jest awaria. Wierzę w oficjalną informację. W sytuacji kryzysowej zawsze jest tak, że niepokojęce sygnały odbiera się ze wzmożoną ostrożnością - jeśli nie strachem. Jeden z dostawców akcesoriów do montażu od ponad tygodnia trudzi się z moim prostym zamówieniem. Brak odpowiedzi, trudności z dodzwonieniem się, nieprzesyłanie wszystkich dostępnych akesoriów itp. Dziś zadałem mu pytanie czy upada. Normalnie przez głowę by to nie przeszło.
kamil, Wtorek, 1 lutego 2011
Nie ma żadnej awarii.
Po prostu elektrownia odłączyła prąd
Wiem bo jestem pracownikiem i wczoraj dostałem informację od przełożonego, że mam nie przychodzić do pracy z powodów jak wyżej.
Taka sytuacja ma trwać do odwołania,a przy tym nikt nie wie na jakiej zasadzie nie przychodzi do pracy. Czy jakieś urlopy (płatne) będą wykorzystywane, czy co.
Po prostu zero informacji
Mamy czekać na info kiedy przyjść do pracy
I to ma być normalna sytuacja i poważna firma ?
maholew, Wtorek, 1 lutego 2011
Kamil, skoro tak to nie trać czasu tylko przejrzyj lepiej ogłoszenia pracy.......
kamil, Wtorek, 1 lutego 2011
maholew, przeglądam już od jakiegoś czasu, ale żeby zacząć pracować gdzie indziej, to najpierw muszę być zwolniony, a to wcale nie jest takie proste bo ... nikt nic nie robi, czyli brak jakiejkolwiek informacji co dalej.
Nikt z zarządu nic nie mówi. Właściciel milczy
Nikt nie chce zwalniać, czyli brak świadectwa pracy, a co z tym idzie brak możliwości zatrudnienia czy nawet rejestracji u Kuronia.
Siedzimy w domu i ... nic.
Ktoś mógłby powiedzieć, że weź się chłopie zwolnij sam i nawet miałby rację, ale w takim wypadku nie należy się odprawa, a dlaczego mam dobrowolnie z niej rezygnować ?
Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że uzyskanie tych odpraw będzie w tej sytuacji bardzo trudne, ale jednak możliwe. Może nie od razu, ale po likwidacji zakładu, po procesach za jakieś kilka lat jakiś grosz się przyda.
Laura, Wtorek, 1 lutego 2011
Kamil...a może tak za porozumieniem stron? o świadectwo się nie martw zawczasu, zapewne dostaniesz...chociaż ja swoich nie zbieram..A wiem i wszyscy wiemy ,że i tak zweryfikują cię przyszli pracodawcy..sprawdzą i osądza po swojemu...ale zanim cokolwiek dalej napiszesz lub uczynisz...warto mostów nie palić...podobno internet nie jest taki anonimowy jak się nam wydaje..A z tą kasą to trochę przeginasz..to zaczyna być niesmaczne! Wiemy już czego ci brakuje i może wystarczy?
kamil, Wtorek, 1 lutego 2011
Miła Lauro.
Internet to jedno z nielicznych (jeśli nie jedyne) wolnych mediów, więc wybacz, ale będę pisał co chcę i żadnych spalonych mostów się nie boję.
Jak będę potrzebny Urzędowskiemu to zostanę bez względu na to co napisałem.
Jeśli nie, to żadne peany na cześć i tak mi nie pomogą. Tobie też, zapewniam.
Co do anonimowości Internetu, to jeśli chce Ci się bawić, to spróbuj mnie "namierzyć". Jeśli CI się uda, to stawiam dużą flaszkę + mój szacunek.

Pisałem już tu o tym, ale trudno napisze jeszcze raz.
Otóż wszelkie gadki umoralniające do mnie nie trafiają cyt : "A z tą kasą to trochę przeginasz..to zaczyna być niesmaczne!
Co zaczyna być niesmaczne, ze chcę swoich ciężko zarobionych pieniędzy ?
Jeśli nie zależy Ci na pieniądzach, to idź wpłać swoje pieniądze na konto firmy. To będzie smaczne.
I znowu cyt : "Wiemy już czego ci brakuje i może wystarczy?"
Wystarczy bo co ? Bo Ty tak mówisz/piszesz ?
Powtórzę. Jak masz za dużo i Ci nie brakuje, to chętnie udostępnię numer konta.
maholew, Wtorek, 1 lutego 2011
Kamil.... twoja motywacja do zmiany pracy jest spora jak twierdzisz, ale za mała by kliknąć parę razy i poszukać innych możliwości.................Pracownik, który nie otrzymuje na czas bądź wcale świadczeń pracowniczych może złożyć skargę w Państwowej Inspekcji Pracy. Możne również skierować pozew bezpośrednio do sądu pracy i domagać się wypłaty zaległych wynagrodzeń (np. wraz z odsetkami i odszkodowaniem). Postępowanie sądowe w tym przypadku wolne jest od opłat sądowych. Częste i celowe uchybianie terminowi wypłaty pensji pracownik potraktować może jako ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracodawcy i na tej podstawie rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia. Co ważne, pracownikowi przysługuje odszkodowanie w wysokości wynagrodzenia za okres wypowiedzenia umowy o pracę. Jeśli umowa o pracę zawarta była na czas określony lub na czas wykonania określonej pracy – w wysokości wynagrodzenia za okres 2 tygodni. Pomyśl o tym i UWOLNIJ NAS OD SIEBIE ! KAŻDY Z NAS MA SWOJE WŁASNE PROBLEMY i rozterki W ZWIĄZKU Z SYTUACJĄ W Firmie Urzędowski....
Paweł Pietruczanis, Środa, 2 lutego 2011
Wolność jest pojęciem względnym. Wolność nie oznacza, że można pleść co ślina na język przyniesie. Twoja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna innych. Poza tym - to tylko blog i nigdy nie ukrywałem, że nie będę go moderował, bo niestety ja go "firmuję" i czuję się za to odpowiedzialny. Dyskusja w tym wątku i tak wykracza poza wygodne dla mnie ramy, ale staram się nie usuwać postów. Anonimowość sieci jest pozorna. Umieść gdzieś filmik z maltretowaniem zwierzęcia - zobaczysz, że w ciągu doby zapuka do Ciebie policja.
Paweł Pietruczanis, Środa, 2 lutego 2011
I jeszcze jedna propozycja - tym razem prywatna dla "Kamila" (Romka czy też Tomka - bo nie wiem kim jesteś): Nudzisz się - poszperaj w sieci. Przeszukaj fora w poszukiwaniu wiadomości o pracy przez Ciebie wykonywanej. Zobaczysz, że jest wielu niezadowolonych klientów - z różnych powodów. Wytłumacz im, że to nie Ty jesteś winny czy też fabryka, włóż swój wkład w tworzenie pozytywnego obrazu firmy. Szacuję, że 90% wad nad którymi pastwi się "sieć", to nie są problemy powstałe w fabryce (ale Klienta to nie interesuje) Poświęć trochę czasu na taką pracę od podstaw i uświadom ludzie, że robisz dobre okna. Może zdradzę jakąś tajemnicę - słyszałem o opcjach zamawiania okien bez zaliczki (oczywiście mam nadzieję, że dotyczy to tylko dealerów będących fair wobec fabryki, czyli bez zaległości finansowych). Strach wywołany tematem "zbitych okien" niektórym się udziela i obawiają się powierzyć firmie zaliczki. Fabryka przyjmuje zamówienia, ale nie ma pieniędzy, które zwykle wcześniej wpływały. To są Twoje wypłaty Headshot. Nie pomagasz firmie w tej trudnej sytuacji. Wczoraj podpisałem nową umowę z Klientem - nie mam obaw, by wysłać zaliczkę.
kamil, Środa, 2 lutego 2011
Paweł napisał: "Wolność jest pojęciem względnym. Wolność nie oznacza, że można pleść co ślina na język przyniesie. Twoja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna innych."

Zgadzam się z tym stwierdzeniem całkowicie.
Gdybyś jeszcze zechciał wskazać w którym z moich wpisów ową wolność innych naruszyłem, bo to o wolności, to chyba do mnie ?

Paweł napisał: "Poza tym - to tylko blog i nigdy nie ukrywałem, że nie będę go moderował, bo niestety ja go "firmuję" i czuję się za to odpowiedzialny."

Zgadzam się i z tym i co więcej, nie raz w moich wpisach dawałem temu wyraz pisząc, że nie do końca akceptuję to lub tamto, ale że nie mam żadnych pretensji bo to w końcu Twój blog i masz prawo robić z nim co chcesz.

Piszę akurat na Twoim blogu bo dyskusja na temat sytuacji firmy jest tu (tak mi się wydaje) największa, a przynajmniej ja nie wiem o żadnej innej.
No i widzisz sam co się dzieje.
Ja staram się pisać o sytuacji w firmie, a ludzie (podobnież też pracownicy) zamiast się odnieść do sytuacji którą opisuję, robią personalne uwagi w moim kierunku. No a przecież ja nikogo personalnie nie atakuję, a co najwyżej odpowiadam na zaczepki.
Pisząc powyższe, jednocześnie oznajmiam (ku uldze co poniektórych ja już tak bardzo chcą), że następny mój wpis będzie dopiero wtedy, kiedy będę wiedział coś konkretnego o sytuacji w firmie bo na razie jest cisza, czyli nadal firma nie pracuje.
Pozdrawiam.
Paweł Pietruczanis, Środa, 2 lutego 2011
Tak, tylko że na dyskusję tego typu to jest miejsce przy kawie bądź piwku. Tu kreujesz obraz firmy, w której pracujesz. Zupełnie jakby Ci na niej nie zależało (ja ciągle mam wątpliwości, czy oby na pewno jesteś pracownikiem). Nie oczekuję, że będziesz kłamał czy wybielał sytuację. Nikt (no prawie) nie neguje, że jest ona teraz trudna, ale firma to ludzie i to dzięki ludziom ona ma szansę dalej przetrwać. Ja - kiedy już nie mogłem się już identyfikować z moim pracodawcą - odszedłem z pracy.
Andrzej Kubicki, Środa, 2 lutego 2011
Paweł Pietruczanis, Środa, 2 lutego 2011
Nareszcie, bo ileż można było czekać na poważne, oficjalne stanowisko fabryki potwierdzone przez kancelarię prawniczą. Nikt nie toczy bojów przed sądami jeśli nie jest przekonany do swojej racji. W końcu to podlegałoby pod składanie fałszywych zeznań. Szkoda że tak późno, bo jak napisałem już wcześniej - im więcej wiadomo, tym mniej pola dla niepotwierdzonych spekulacji.
Andrzej Kubicki, Czwartek, 3 lutego 2011
witam, tutaj można zapoznać się z aktualnymi stanowiskami obu stron, http://oknonet.pl/okna/typy_okien/news,15920.html
Piotr, Czwartek, 3 lutego 2011
Panie Pawle! a co Pan napisze na temat ostatniego stanowiska CHZ z 03.01.2011? Chyba poprzedni Pana wpis trochę mija się z prawdą! Ponadto, szkoda, że zablokował Pan dostęp dla użytkowników bez loginu. Fajnie się czytało....! Pozdrawiam!
Paweł Pietruczanis, Czwartek, 3 lutego 2011
Układam to sobie. Poniekąd znalazły się w oświadczeniu CZH potwierdzenia dla plotek które się tu pojawiały. Ta sprawa nie jest łatwa i oczywista, bo miałaby szybki finał a nie przewlekłe procedury przed sądami. Dobrze by to się szybko skończylo i można było wrócić do tematu okien. Trochę żałuję, że dałem sie wciagnąć w ten temat. Pocieszam się, że jeśli nie tu - to dyskusja wyrosla by w innym miejscu w sieci. To za poważna sprawa, by można było pisać zupełnie anonimowo. Ludziom różne rzeczy do głowy przychodzą, a jak muszą kilka razy kliknąć, to może ugryzą się w język zanim puszczą coś nieprawdziwego. Jak do tej pory pozwolilem sobie na usunięcie 2- może 3 komentarzy i to bardziej obrażających mnie niż dotyczących tematu.
Piotr Raer, Poniedziałek, 7 lutego 2011
zachęcam do przeczytania dziszejszej ANGORY, ciekawa lektura, która może rozwieje choć po części wasze domysły. pozdrawiam Pawełku
kamil, Wtorek, 8 lutego 2011
Po lekturze tego artykułu z Angory, nabieram przekonania, że:
Jeden z Panów U zmówił artykuł w Gazecie Wyborczej, a drugi Pan U w Angorze.
Cóż, każdy ma gdzieś wtykę.
maholew, Wtorek, 8 lutego 2011
Czyli w prasie mamy 1:1......
Piotr Raer, Środa, 9 lutego 2011
no tak remis ale ostatnie stanowisko kancelarii Kunter też ciekawie brzmi :-), czekamy dalej
kamil, Wtorek, 15 lutego 2011
Hej dziewczyno, hej niebogo.
Jakieś wojsko idzie drogą.
Chowaj pieniądze, chowaj zegarek.
Kryj się , kryj.
Czyli komornicy z Żor, poodklejali już wszystko co wartościowe.
W firmie panuje chaos.
Nikt nic nie wie.
Paweł Pietruczanis, Poniedziałek, 21 lutego 2011
Wiem z różnych źródeł, że ten wpis i komentarze przeczytała większość ludzi w firmie. Dziś opadły mi ręce. Wasz kolega Kamil nie poprzestaje już na wpisywaniu się w tym blogu. Szturmuje wszystkie inne forma internetowe i obsmarowuje firmę na prawo i lewo. Już nie wiem czy to ktoś z Waszych kolegów czy może ktoś podstawiony realizujący prywatną zemstę. Ktoś, kto być może nie ma sumienia patrzeć Wam w oczy. Nie rozumiem takiego działania. Wszyscy starają się ocalić Wasze miejsca pracy, a ten jeden dąży do tego, by firma upadła. Zaczynam podejrzewać, że moje zlecenia są przez kogoś celowo uszkadzane... może nie tylko moje? Mam propozycję: ustalcie kto to jest i jestem pewien, że dealerzy zrzucą się na odprawę dla niego. Niech już sobie pójdzie zarabiać kokosy do konkurencji i się nie męczy w tej firmie.
kamil, Poniedziałek, 21 lutego 2011
Paweł Pietruczanis napisał: Wszyscy starają się ocalić Wasze miejsca pracy, a ten jeden dąży do tego, by firma upadła. Mam propozycję: ustalcie kto to jest i jestem pewien, że dealerzy zrzucą się na odprawę dla niego. Niech już sobie pójdzie zarabiać kokosy do konkurencji i się nie męczy w tej firmie.

Panie Pawle.

Obsmarować firmę (kogokolwiek lub cokolwiek) można tylko wtedy, kiedy pisze się nieprawdę.
Ja nie pisze nic poza prawdą. To są fakty.
Jak Pan nie wierzy, to proszę się przejechać do firmy.
Dziękuję za wiarę w moje możliwości co do likwidacji bądź dobrobytu firmy, ale obawiam się, że nie podołam ani jednemu, ani drugiemu.
Co do mojej odprawy, to chętnie udostępnię numer konta. Jeśli Panowie dealerzy (lub ktokolwiek) zrzuci się na tę odprawę, to zapewniam, że sam się zwolnię z firmy.
Kończąc, mam nadzieję (mimo wszystko) na Pański obiektywizm czyli że nie usunie Pan tego wpisu.
Paweł Pietruczanis, Wtorek, 22 lutego 2011
Ja nie mówię o kłamstwie (chociaż takie przypuszczenia chodzą mi po głowie). Ja mówię o MINIMUM PRZYZWOITOŚCI. Można nienawidzieć swojego pracodawcy - ale wypada się wtedy zwolnić, iść do Inspekcji Pracy (jeśli ma się podejżenia o łamanie praw) czy też załóżyć związek zawodowy. Bo to co robisz "Kamil", to istna dywersja a nie próba poprawienia swojej sytyuacji. Z drugiej strony to porażka firmy, że dochowała się tak nielojalnych pracowników. Mam tylko nadzieję, że to wyjątek.
kamil, Wtorek, 22 lutego 2011
@Paweł Pietruczanis

Na litość boską chłopie, czy Ty umiesz czytać ze zrozumieniem.
Ile razy można pisać, że zwolniłbym się nawet dzisiaj gdybym dostał odprawę, a nie dostanę jej jeśli zwolnię się sam.
Inspekcja pracy odwiedza zakład regularnie i doskonale wiedzą, że firma nie płaci pracownikom w terminie.
Nie wiem czy firma ponosi z tego tytułu jakieś koszty w postaci kar finansowych.
Lojalność pracowników wobec firmy. Ha ha ha, weź mnie nie rozśmieszaj.
dochowała się tak nielojalnych pracowników Co to żłobek, przedszkole, czy szkoła żeby wychowywać pracowników.
Po pierwsze na lojalność trzeba sobie zasłużyć, a zasługuje się nie regularnym wypłacaniem pensji (bo to się należy za pracę i tyle, że o umowie o pracę nie wspomnę) , a czymś więcej.
Tym czymś mogłyby być takie rzeczy jak:
Budowanie wspólnoty pracowniczej, czyli dbanie o dobrą atmosferę pracy.
Różnicowanie zarobków w zależności od umiejętności.
Szkolenia (doskonalenie zawodowe) dla pracowników.
Budowa zaplecza socjalnego.
Oraz wszystkie inne elementy z elementarza organizacji pracy.

Niestety nie jestem żadnym wyjątkiem i "skazą" na sielankowym wizerunku firmy.
Zapewniam, że myślących podobnie jak ja, jest znacznie więcej, ale zwyczajnie boją się (to w końcu normalne) wypowiadać lub najzwyczajniej w świecie nie wiedzą jak i gdzie (vide ten blog) mogą się wypowiedzieć.

Napisze po raz kolejny, że nikt normalny nie chce, żeby firma upadła, ale (powtórzę) pisanie prawdy się do tego nie przyczyni tak samo jak pisanie peanów na cześć, czyli kłamstwa.
Kolejny wpis dopiero wtedy, kiedy coś drgnie na plus lub minus.

Pozdrawiam wszystkich czytających.
Laura, Wtorek, 22 lutego 2011
Mam mase pracy,więc szkoda mi czasu na dyrdymały ale napiszę coś...nim kawa ostygnie..Jak na zwykłego pracownika ( bo zakładam że niezwykły nie jesteś ) - wygadany masz język. Podanie numeru konta nic nie da... jak popracujesz na budowie, pociagasz sobie Oro w dębinie i zastanie cię tam ciemny wieczór..to może poślę ci promienny uśmiech i docenię twój wkład..Umowa o pracę to prawdziwy Avatar..zakładam ze rozumiesz treść. A odprawa...hmm..przypomina mi sie komuna ( której jak wiesz już nie ma, chyba że odłamki tej polityki stosujesz w domu )- a treśc brzmi...czy się stoi czy się leży wypłata się należy!...odprawa!...zacytuje cię..."Ha ha ha, weź mnie nie rozśmieszaj" .Odprawić to możesz niewierną żonę..albo dziecko do szkoły...I to tyle...Ps.daj namiar na priv to dopiero sobie popiszemy! pozdrowionka...
maholew, Środa, 23 lutego 2011
Laura ostro ... ale popieram też mam "uczulenie" no i wsparcie rodzinne też jest ważne.. pzdr