Blogi Oknonet.pl

Budma 2011. Sukces..

Poniedziałek, 17 stycznia 2011

Ilu odwiedzających tyle opinii. Może nie.. tu się po prostu mogło nam podobać lub nie.. Oczywiście u mnie nic nie jest proste, więc ogólnie: targi okienne słabiutkie.. ale dostrzegłem parę pozytywnych punktów.

Pierwsza sprawa: widać, że jest mniej wystawców. Tłumy zwiedzających to też już przeszłość (chociaż podobno miało być więcej niż rok wcześniej). Na głównej hali (nr5) były wolne przestrzenie. Setki metrów - zawsze zajętych - zaaranżowano na strefę odpoczynku z kanapami dla gości – czyli coś, czego zawsze brakowało:.

Górne antresole świeciły pustkami – miejsce dla moich ulubionych mediów branżowych znalazło się na dole, czego nie pamiętam, bo zwykle ich stoiska nie są wystawne i nie ma co tam pokazywać zwykłym zwiedzającym (z żalem stwierdzam, że przeciętny pracownik branży nie czyta wydawnictw „okołookiennych”)

Spodziewałem się dominacji producentów profili i okuć.. a tu zupełna pustka, nikogo... szok?! Czemu? Nie mają co pokazać? Ja nie miałem czego u nich oglądać, ale może dla ludzi z produkcji ich właśnie zabrakło. Na pewno pozytywnie wpływali na wygląd hali..

Były takie rzeczy, które mi się spodobały.

Pol-skone. Zaskoczyli mnie totalnie. Niby znów „tylko” dziesiątki drzwi. Kwintesencja ich produkcji, ale TA masa nowości. Gratulacje dla człowieka, który u nich tworzy nowe wzory. Ktoś jest wyjątkowo płodny i co najważniejsze – trafia także w mój gust przeciętnego Klienta. Dziś gdybym miał kupić jakieś wielkoseryjne drzwi to byłoby to coś z Sempre. By nie było tak słodko.. od niektórych dało się odczuć „wyższość” – cechę typową dla ludzi z najbardziej znanych firm w branży. A trochę pokory by się przydało. Tylko że ja piszę o dwóch głosach spośród dwudziestu obecnych.. Pozdrowienia dla chłopaka, który był u nich gościem i obsługiwał zainteresowanych – było czuć, że ma dobre podejście do Klienta – nie tak jak „fabryczni”...

Porta. Stoisko nie mniejsze, ale.. bardzo się zawiodłem. Oczywiście są nowe kolory i wzory i normalnie byłbym zadowolony, ale przy konkurencji wypadli blado. Może smacznie.. ale nie dla mnie. Dealerów można było zaprosić do knajpy.. a ja (podobnie jak setki innych ludzi z APS`ów) chciałem zobaczyć DRZWI I NOWOŚCI a musiałem obejść się smakiem. Odczułem, że ważni są dealerzy, dalsi odbiorcy są mało istotni.. ?

Jeszcze dwa miejsca, które zwróciły moją uwagę i chciałbym je sprzedawać: Schlage, których reklamę ostatnio widziałem – ciekawe rozwiązanie „klamek z przyciskiem” Szkoda tylko, że to trzeba uwzględnić na etapie zamawiania, więc pewnie pozostanie to rozwiązanie dla drzwi robionych indywidualnie w zakładach stolarskich.

Eclisse – systemy drzwi przesuwnych. To co oferują to rewelacja. Wszystko co sobie można wymarzyć w drzwiach suwanych jest właśnie u nich. Kasety i skrzydła suwane po łuku, drzwi chowane w ścianę z samozamykaczmi lub zschynchronizowane. Naprawdę robią wrażenie.

A w oknach.. też pustki. Oczekiwałem wielkich marek: Włoszczowej, Sokółki... . Urzędowskiego też nie było, ale ich się nie spodziewałem od dawna. Taka polityka. Z jednej strony się nie dziwię - koszt targów jest ogromny, a widocznych korzyści niewiele.. Ale szkoda, że nie docenia się prestiżu. Choćby niewielkie stoisko, punkt konsultacyjny.. cokolwiek. Nie było.

Z „drewnianych” zatrzymałem się dłużej w Dreweximie. Ciekawostka: zwykłe okno przesuwne na niskim progu (nie HS). Okno postarzane – obrabiane termicznie – od nowości wygląda jak te w starych góralskich chatach. Robi wrażenie. Większe niż świecąca ramka międzyszybowa. To nie odpust, ale.. efekt „bajerancki”.

Był jeszcze Pozbud – chociaż stoisko też już nie tak imponująca jak dawniej, ale byli. Podobnie Pinus czy Adpol. Byli. To się liczy. I jeszcze jedno zaskoczenie: Dobroplast na Budmie – czyżby to początek budowania marki?

Na koniec jeszcze jedno zaskoczenie. Szedłem już po kurtkę.. ale coś mnie zatrzymało. Zobaczyłem szprosy nakładane. Prawdziwa ramka nakładana. Powiedziałbym, że idealnie przełożona z drewna na PCW. Normalny plastik w okleinie, mocowany na zawiasach.. wygląda trwale, dobrze, prawie jak te drewniane.. i chyba się na nie skuszę..

Komentarze

CytujAndrzej Kubicki, Poniedziałek, 17 stycznia 2011
Panie Pawle, pamiętam czasy kiedy jeździłem na Budmę ciesząc się na nowe systemy i PVC i Alu. Co roku był wysyp nowości. Ale on wynikał, z tego że byliśmy pustynią. Dzisiaj targi w naturalny sposób zmieniły charakter. Chociaż... może ma Pan rację, że systemodawcy jakby odpuścili... Patrząc na firmy od maszyn do Alu i PVC, to zrobiły piękny show i było dużo nowości. Tymczasem walczą one o znacznie mniejszy (6 razy mniejszy) tort niż profilodawcy.
CytujJacek Obarski, Poniedziałek, 17 stycznia 2011
Panie Pawle, cieszymy się, że zdecydował się Pan odwiedzić tegoroczną BUDMĘ i napisać na ten temat kilka słów. Niezależnie od wniosków z tej wizyty - trzeba zgodzić się z jednym: poznańskie targi budowlane pozwalają na wyrobienie sobie opinii o rynku. Zapraszamy ponownie:)
Cytujstolarkavip.pl, Poniedziałek, 17 stycznia 2011
W mojej(subiektywnej) ocenie Targów Budma pojawia się wątpliwość dla kogo są te Targi. Jeżeli dla "Kowalskieg", to dlaczego tak mało klientów odwiedza je, jeżeli dla branży to po co oferta dla "Kowalskiego". Sądzę, że kolejne edycje targów w sposób jednoznaczny odpowiedzą na to i wiele innych pytań i chyba nie będzie to dobra odpowiedź dla Targów. W dobie internetu, szybkiej komunikacji, odwiedzania krajów świata, targi w takiej formie zaczynają być przeżytkiem, z pewnymi wyjątkami. Wyjątki te muszą mieć, bardzo zdefiniowany magnes przyciagający i grupę do przyciągania. Przykład: nowości, systemowe rozwiązania, okazje (specjalne rabaty dla kupujących) czy np. połącznie kilku związanych ze sobą branż. Regionalne Targi w Kielcach są całkiem dobrym przykładem, gdyż jest tam:zdrowa żywność, stolarka, ogród, wyposażenie wnętrz, itp. To tylko moja opinia oczywiście, no i jeszcze jedno - koszty uczestnictwa w targach - NIEBAGATELNE a efekty? Z poważaniem, Grzegorz Cendrowski
CytujJacek Obarski, Międz, Poniedziałek, 17 stycznia 2011
Panie Grzegorzu, Wizyta ponad 62 000 osób na tegorocznych targach BUDMA (3% więcej niż w roku ubiegłym) świadczy o tym, że tego rodzaju branżowe spotkanie nie tylko ma sens, ale także będzie rozwijać się na przestrzeni kolejnych lat. Profesjonalizacja targów o której był Pan uprzejmy wspomnieć ma już swój przejaw w wyodrębnieniu z targów BUDMA innych imprez targowych o ściśle wyspecjalizowanym charakterze (Instalacje, Kominki, Windoor-tech, Centrum Budownictwa Sportowego, Bumasz i inne), więc ta obserwacja jest nieco spóźniona. Trzeba również pamiętać o tym, że targi BUDMA odwiedzane są także przez przysłowiowego "Kowalskiego", co jest wynikiem szerokiej promocji tych targów również wśród klienta indywidualnego. Jako organizator targów, ale także jako marektingowiec z wieloletnim doświadczeniem - nie mogę się zgodzić z tezą, że w dobie internetu targi stracą na znaczeniu, zwłaszcza na płaszczyźnie b2b, gdzie nic nie zastąpi kontaktu osobistego. Jeszcze tylko odniosę się do kosztów uczestnictwa w targach. Otóż, z pozycji media plannera i osoby inwestującej środki w reklamę, mogę Panu powiedzieć, że koszt uczestnictwa w targach (często nie tylko jedynych w roku) jest jedynie częścią budżetu marketingowego firm. Jednakże tą częścią którą, w odróżnieniu do wielu tytułów prasy i wortalów branżowych, można zweryfikować pod kątem skuteczności. A jak to już jest skuteczność? Cóż - w przypadku targów BUDMA, polecam rozmowy z wystawcami, także tymi, którzy budują swój sukces na tych targach już od 20 ich edycji.
CytujPaweł Pietruczanis, Poniedziałek, 17 stycznia 2011
W końcu rzeczowa dyskusja.. chyba o to właśnie chodziło. Tak poza tematem przyznam się, że można zwątpić, kiedy człowiek czyta tylko plotki z branży. Dla mnie targi w Poznaniu to obowiązkowy punkt w kalendarzu - aż żałuję, że za rok ma być bez edycji okienno-drzwiowej.. Mam nadzieję, że sytuacji naszych Producentów w końcu się unormuje i pojawią się w większej ilości wśród Wystawców. Ja cieszę się, że mogłem zobaczyć tych co byli. Także te "nieszczęsne" maszyny - powiem tak: "z braku laku i lit dobry" - nie mogliśmy pooglądać wystarcająco dużo okien, to zerknęliśmy na maszyny - przynajmniej mogłem pokazać jak się je w szczegółach robi. Nie codziennie bywa się w fabrykach.
Cytujstolarkavip.pl, Poniedziałek, 17 stycznia 2011
Panie Grzegorzu, Wizyta ponad 62 000 osób na tegorocznych targach BUDMA (3% więcej niż w roku ubiegłym) świadczy o tym, że tego rodzaju branżowe spotkanie nie tylko ma sens, ale także będzie rozwijać się na przestrzeni kolejnych lat. Profesjonalizacja targów o której był Pan uprzejmy wspomnieć ma już swój przejaw w wyodrębnieniu z targów BUDMA innych imprez targowych o ściśle wyspecjalizowanym charakterze (Instalacje, Kominki, Windoor-tech, Centrum Budownictwa Sportowego, Bumasz i inne), więc ta obserwacja jest nieco spóźniona. Trzeba również pamiętać o tym, że targi BUDMA odwiedzane są także przez przysłowiowego "Kowalskiego", co jest wynikiem szerokiej promocji tych targów również wśród klienta indywidualnego. Jako organizator targów, ale także jako marektingowiec z wieloletnim doświadczeniem - nie mogę się zgodzić z tezą, że w dobie internetu targi stracą na znaczeniu, zwłaszcza na płaszczyźnie b2b, gdzie nic nie zastąpi kontaktu osobistego. Jeszcze tylko odniosę się do kosztów uczestnictwa w targach. Otóż, z pozycji media plannera i osoby inwestującej środki w reklamę, mogę Panu powiedzieć, że koszt uczestnictwa w targach (często nie tylko jedynych w roku) jest jedynie częścią budżetu marketingowego firm. Jednakże tą częścią którą, w odróżnieniu do wielu tytułów prasy i wortalów branżowych, można zweryfikować pod kątem skuteczności. A jak to już jest skuteczność? Cóż - w przypadku targów BUDMA, polecam rozmowy z wystawcami, także tymi, którzy budują swój sukces na tych targach już od 20 ich edycji.
Panie Jacku. Jestem związany z Budmą od ponad 18 lat, życzę Targom wszystkiego najlepszego, ale uważam, że trzeba zadbać o więcej innowacyjności i efektu synergii. Mam słodką nadzieję, że 21 rok działalności Budmy będzie owocował w nowe i nietuzinkowe inicjatywy, chociażby jak "fabryka okien na żywo". Pozdrawiam i do zobaczenia za rok. Ja będę tam na pewno! Grzegorz Cendrowski
CytujAndrzej Kubicki, Wtorek, 18 stycznia 2011
Patrząc na firmy od maszyn do Alu i PVC, to zrobiły piękny show i było dużo nowości. Tymczasem walczą one o znacznie mniejszy (6 razy mniejszy) tort niż profilodawcy.
Teraz zobaczyłem, że się pomyliłem. Tort firm maszynowych od tortu profilodawców jest ok 13-ście razy mniejszy. Pisząc o 6 krotnie większym, miałem na myśli okucia obwiedniowe.
CytujLucileFerrell28, Środa, 20 lutego 2013
Houses and cars are not very cheap and not every person is able to buy it. But, <a href="http://goodfinance-blog.com/topics/credit-loans">credit loans</a> are invented to support different people in such cases.