Blogi Oknonet.pl

Jak dobra firma to.. Krispol

Piątek, 17 listopada 2017

Kolejna pochwała. Nie myślcie że to hurt. Po prostu Krispol od dawna na nią zasługuje i już kilka razy się do tego przybierałem. 

Raz. Za przedstawicieli. Karol, który do mnie przyjeżdżał przez lata bardzo wysoko zawiesił poprzeczkę i jego następca musi stawać na głowie by mu dorównać. Ale stara się i jest blisko do osiągnięcia ideału wyznaczonego przez poprzednika - a może tylko ja nie mam teraz tylu okazji do rozmów, bo w tym sezonie ciężko było mnie złapać w biurze..  Tak czy inaczej - bardzo sobie cenię dostępność fabryki i to każym szczeblu.  

Dwa. Znowu kontakt. Infolinia. Chyba po raz drugi miałem okazję z niej skorzystać. Wyjątkowo nietypowy automat (przemysłowy a tego staramy się nie robić) i awaria. Co z tego że rok po upływie gwarancji. Przy małej pomocy ludzi w fabryce udało się zdiagnozować usterkę, która okazała się pierdołą ale tak czy inaczej - zajęła nam kilkanaście minut rozmowy. Bardzo dziękuję człowiekowi z działu technicznemu za cierpliwość, fachowość i chęć pomocy. Jesteście wielcy!

Trzy. Produkt.  Nie miałem okazji do szerszego sprawdzenia współpracy z innymi producentami bram. Nie było takiej potrzeby. Na Krispol nie mogę narzekać. Do tego dobre otoczenie marketingowe. Krócej się nie da.. 

I tyle..  

Kto następny do chwalenia?  

Skomentuj / Zobacz komentarze

Podwyżki/ promocje

Środa, 8 listopada 2017

Zima Panie.. przynajmniej w zamówieniach. Za to przez całą jesień miałem ubaw z producentów. Jak tu by ogłosić podwyżkę by nie było to źle odebrane?Sami wiecie co nasi dostawcy. Przysyłali pisma w których w najlepszym wypadku hasła typu: zmiana cen, nowy katalog itp były neutralne. Każdy wił się jak mógł by nie nazwać rzeczy po imieniu a mi się chciało śmiać. 

Przecież podwyżki są rzeczą naturalną, szczególnie w okresie dobrej koniunktury i presji na wzrost wynagrodzeń. Sam wiem ile teraz trzeba zapłacić pomocnikowi by chciał pracować w naszej branży..  Ale to było, minęło. Dobrze że informowali.. bo w sytuacji gdy nie ma cen drukowanych i opieramy się tylko na progrmach komputerowych można takie zmiany wprowadzać po cichu.. a nóż nikt się nie skapnie... 

Od tygodnia za to jest szał promocji zimowych. Pierwszy w mojej skrzynce był Adams (znowu). Czyste zasady, 7% dodatkowego rabatu a co najważniejsze zaliczka tylko 40%. To nic, że resztę trzeba będzie dopłacić przed dostawą. Na tym etapie jest czysto i warto ich naśladować. 

To właśnie chyba zrobił mój głowny dostawca, bo dla promocji zimowej dał możliwość wpłaty zaliczki 40% (wcześniej zawsze było tylko 100%). Ucieszyłem się. Dopiero próba wczytania w regulaminy trochę mnie zdziwiła.. mam nadzieję, że się mylę (wysłałem im prośbę o wyjaśnienia), bo do tej pory zarówno pod względem produktu jak i warunków współpracy byli dla mnie faktycznie firmą nr 1...    

 

Skomentuj / Zobacz komentarze

Przerwa

Sobota, 23 września 2017

Cześć, 

pewnie zauważyliście że pojawiam się tu sporadycznie. Tak jest.. za to wpisy powstają.. nie tak często jak by mogły, bo pomysły w głowie są co chwila i takie przelanie żali na tekst daje upust emocjom.. ale nie, ja je kumuluję w sobie i się nimi udręczam:) 

Ostatnio napisałem kolejną pochwałę. Dla DRE za szkolenie, które zorganizowali. Chyba za mocno słodziłem, bo cały tekst gdzieś uciekł.. wraz z innymi, czekającymi na swoją kolej do publikacji. Mam nadzieję że uda mi się odzyskać zawartość pendriva i wkrótce to wszystko nadrobię:)

Pozdro! 

Skomentuj / Zobacz komentarze

Adams. Pochwała.

Sobota, 25 lutego 2017

Tak, lubię chwalić firmy gdy na to zasługują. A może jednak pod pretekstem plusów dla jednych chcę przywalić drugim? Może..

Także: plus Adamsowi za serwis. Jesienią ub.r. to było moje drugie zetknięcie z nimi. Pierwszy raz był przez nich niezawiniony (a przynajmniej mogli się łatwo wymigać – jak to przy sprawach pękniętej szyby), a teraz był przypadek drugi: pretekstem była ewidentna pomyłka okuwacza. Drobna, ale nie miałem takiego elementu na wymianę i w złości napisałem zgłoszenie do serwisu. Prosty druk, łatwo wypełnić. Odpowiedziałem na zwrotne pytanie doprecyzowujące. W efekcie zdanie podsumowujące: planowana wizyta w ciągu dwóch tygodni. Milo.. ale zobaczymy czy dotrzymają słowa.

Jakież było moje zdziwienie, gdy po kilku dniach dostałem od Klienta smsa z podziękowaniem za super fachowców...

no miło....

A gdzie jest inaczej? Gdy dla wypełnienia druku trzeba poświęcić minimum 20 minut i tylko po to, by firma miała na widelcu wszystkie dane mogące pomóc w odrzuceniu..

Tak, oczywiście zakładam złą wolę. Ale co zrobić.. wkurzyłem się na tą inną firmę. A co gorsze - nie tylko ja. Włos mi się na głowie jeży, gdy czytam kolejne relacje wściekłych klientów..

Ps. napisałem to blisko kwartał temu. Dużo się zmieniło na plus, także pewne sprawy są już mało aktualne.. 

Skomentuj / Zobacz komentarze

Nowy cennik

Wtorek, 31 stycznia 2017

Początek roku, nowy cennik. Okazja do wprowadzenia podwyżki czy nowości. Cóż – to normalne...

Więc w czym rzecz skoro nie chcę przekuwać tego w komunikat marketingowy: „kupujcie bo będzie drożej”? Chodzi o normalność, która występuje teraz tak rzadko, że każde jej przejawy trzeba świętować.

Dostałem info z CAL`a. Zmiany. Obniżki, korekty, rozszerzenia oferty. Więc co chcę powiedzieć?

Że nowy cennik został zaanonsowany odpowiednim pismem. Szczegółowo, punkt po punkcie opisane co i jak się zmienia. Bez żadnej ściemy. Miłe obniżki (nawet 10%), jakieś zwyżki. Chlubne wyjątki.. i żadnej ściemy. Elokwentnego budowania nastroju. Uderzania w wysokie nuty i owijania w bawełnę po to by udawać jakieś cudowne cele.

Jest prosto, czysto, oczywiście. Z klasą! Może wiedzą, że ich partnerzy też są na poziomie i nie lubią być traktowani jak mięso do faszerowania..

Dlatego tak cenię sobie firmę CAL...

Ps. Właściwie to od bardzo dawna chciałem napisać o innej firmie, która co kwartał przysyłała nowy katalog drzwi i ani be, ani me.. i weź tu człowieku szukaj, czy coś się zmieniło.. ale nigdy nie wystarczyło mi sił, by wyrzucić z siebie sam hejt.. 

Ps. 2 – Właśnie przyszło pismo z kolejnej firmy.. „.. tra ta tata.. przedłużamy promocję... tra ta lata..” Czytam warunki: „Utrzymujemy 2% rabatu zimowego.... Rabat skonto ulega zmniejszeniu z 4 na 2%...” No k... mać! Kto lubi być traktowany jak idiota!???? Ludzie, uczcie się od CALA!

Skomentuj / Zobacz komentarze

Najlepsze rabaty na zimowe okna!

Czwartek, 17 listopada 2016

Zaczęło się. Licytacja kto da więcej. Zawsze uważam, że pierwsi są podejrzani. Promocja zimowa we wrześniu kojarzy mi się z widmem bankructwa. Tak tak, pamiętam taką firmę parę lat temu..

A w tym roku? Pierwszy z zimową promocją już w październiku w mojej skrzynce wylądował Adams. 7% na wszystko (mogę się mylić – nie wczytałem się aż tak w warunki). Ciekawe.. tylko szkoda że ciągle mam inny nr jeden..

Ostatnio widzę reklamę Oknoplast – 46% rabatu. Skromne 4% które przysłał Vetrex wygląda mizernie. Sprzątając skrzynkę trafiam na świeżą reklamę ABM 8%! No proszę! Lepiej niż pozostali. Ale zaraz.. czytam gwiazdkę – nie łączy się ze standardowym 3% za pełną wpłatę. Czyli realnie 5%. Więc jeśli policzę w Vetrexie 4+4 to też wyjdzie niemal tak samo. Coś ktoś z tego łapie? Tak? No bo my jesteśmy stare wilki. A co ma powiedzieć klient, który kupuje pierwsze, może drugie okna w życiu? Zorientuje się? Nie sądzę. Grunt by uwierzył, że jest okazja. Tylko szkoda, że nie zawsze jest ona aż tak wyraźna. Ale od czego jest dobry doradca?


Skomentuj / Zobacz komentarze

Zróbmy sobie forum

Czwartek, 17 listopada 2016

Jest w sieci kilka prawdziwych forów budowlanych. Nawet kiedyś pokusiłem się o swój subiektywny ranking. W tej branży niewiele się zmienia, a może to ja jestem tak zacofany i ograniczony, bo nie mam ostatnio czasu by przeczesywać sieć w poszukiwaniu ciekawostek..

Tak czy inaczej: widzę status quo. Ale co zrobić, jeśli ambicją firmy jest mieć własne forum? No swojej stronie? Nie wejdą tam potencjalnie zainteresowani obcą ofertą. Uczestniczyć w życiu jakiegoś popularnego forum? Konkurencja będzie przeszkadzać..

Więc.. może załóżmy sobie podforum w jakimś znanym miejscu? Oczywiście to musi kosztować. Ile? Nie mam pojęcia. Czy to jednorazowe co łaska, abonament czy też zobowiązanie do wykupowania reklam.

Obserwuję takie dwa podfora. Jedno Oknoplastu, drugie Dobroplastu. Oba dostały od portalu parę mniej ważnych tematów na start. Z czegoś takiego zawsze jest łatwiej zacząć..

No i co? Oknoplast na swoim forum jako tako żyje. Przedstawiciel producenta wpada tam raz na jakiś czas (dwa -trzy miesiące) i odpowiada... no fajnie. Drugie? Cisza kompletna. Chyba producent zapomniał że ma forum. Służy za śmietnik – wpadają tam tematy, które mają „zniknąć”

Hmm.. zastanawiam się czy zdradzić sekret. Jedno z podforów jest tak naprawdę napędzane sztucznie. Raz na jakiś czas wpadają tam ludzie z agencji i udając klientów robią grunt pod fachową wypowiedź. Wtedy wkracza ekspert...

Skomentuj / Zobacz komentarze

Badanie rynku

Czwartek, 17 listopada 2016

Odebrałem ostatnio telefon. Centrum Badań Rynkowych z prośbą o udzielnie odpowiedzi na parę pytań dot. branży. No chętnie, bo lubię takie ankiety. Tylko co to za CBR? Znam podobną firmę z Kutna, znam z Wawy. Ale nie tą.. Pani telefonistka nie potrafiła się uwiarygodnić mówiąc tylko „można sprawdzić w internecie”..

Nic nie znalazłem na tą właśnie nazwę. Nie minęło pół godziny jak ta sama agencja dzwoni na komórkę. I znowu to samo. Odmówiłem, bo sprawa mi się nie podobała.

Minęło może dwa tygodnie. Dzwoni Centrum Analiz Branżowych. Pani się przedstawia, brzmi znajomo z nazwiska. Ale dalej nie ufam i pytam „skąd są”.. i co? Pani się wyłożyła i chwilę trwało zanim wydukała nazwę ulicy. Z błędem.. więc znowu ściema. A może tylko ją zestresowałem?

Więc dlaczego odpowiadałem na pytania ankiety, mimo iż zarzuciłem im robienie wywiadu na zlecenie konkurencji? Ciekawy byłem...

Parę pytań o preferencje zakupowe klientów. Czy ludzie pytają o Uw, o szczelność itp. Czy kupują stolarkę w klasie Rw.. Znowu podejrzane... kto zlecił te badania ?:)

Skomentuj / Zobacz komentarze

Budma 2016

Poniedziałek, 15 lutego 2016

Tym razem to tylko BUDMA. Umowne targi ze specjalizacją okna i drzwi (jak one się nazywały?) wypadają za rok, a tzn że reprezentacja naszej branży była okrojona. Stali bywalcy nie zawiedli. Drutex, Wiśniowski, Pozbud. Adams (tym razem bez fabryki na żywo). Awilux – widoczny jako marka, ale tak naprawdę reprezentowana w połowie przez lokalny poznański salon Schuco Centrum.

  

Oczywiście Wiśniowski, Horman czy też dachowe Fakro. No i drzwi: niezawodnie DRE i Polskone. Z zewnętrznych jak zawsze Mikea, KMT z bardzo szeroką ofertą nie tylko drzwi, ale i nietypowych rozwiązań w oknach. Miło z ich strony. Tym bardziej że dane mi było pogadać z kimś „fabrycznym”, który okazał się człowiekiem, a nie czarującym marketingowcem (wtedy nasza rozmowa skończyła by się po trzech minutach). Także plus dla nich – dzięki temu jeszcze nie wystawiam na wyprzedaż ich drzwi z ekspozycji, bo co by nie mówić - Wikęd swoją formułą działania przekonuje mnie bardziej..

 

Z drzwi wewnętrznych – po raz kolejny Entra wraz z szerokim wachlarzem rozwiązań dla drzwi ukrytych. To niewątpliwie przodownik tego segmentu. Z nowości – przynajmniej dla mnie – Lagrus. Zetknąłem się z nimi już kiedyś na tyle, że nawet odwiedziłem salon fabryczny. W ostatnim czasie także – ale opornie się z nimi rozmawia. Ja wolę pisać.. i na tym tle się nie dogadujemy. Za to o ich drzwiach napiszę niedługo kiedy skończę montaż większej partii.

  

Coś jeszcze? Monteriada. Czyli finał (?) kampanii Dobry Montaż której mam przyjemność być „ambasadorem”. Podglądałem ich trochę z boku.. najwyraźniej byli wystarczająco widoczni, bo konkurencja w postaci innych inicjatyw okazała swoje kąśliwe uwagi (tylko bez obrazy proszę, bo sam jestem w tym „dobry”) i to tyle.

Poza tym Poznań – jak zawsze super weekend zwieńczony zwiedzaniem Wielkopolskiego Parku Narodowego. Dzięki Forest Run udało mi się to zrobić w niespełna 3 godziny;)


Ps. I jeszcze jedno z Budmy – Enger. Od dłuższego czasu polecam ich jako pierwszego dostawcę klamek. I tym razem się pokazali, ugościli.. no co by nie mówić – relacje z reprezentantem ich fabryki dużo znaczą. 

Skomentuj / Zobacz komentarze

Kto tu rządzi?

Sobota, 30 stycznia 2016

Nad jednym z moich dostawców nie chciałem się pastwić. Przeżył trudne chwile, więc nowe wcielenie niech ma trochę spokoju.

Ale minął już rok, a może i dwa, więc czas na małą uwagę. Po zmianie właściciela radość i niepewność mieszały się ze sobą. Co będzie? Czy tak jak wcześniej?

No dobrze. Wstęp mi nie wychodzi więc do sedna. Nowy właściciel nie jest dyrektorem zakładu. Od tego ma ludzi. Niby ktoś był, potem się zmył. I tak naprawdę nie wiadomo kto rządzi. Kiedy dostałem piąte pismo z informacjami handlowymi podpisane tak „popluarnym” nazwiskiem jakie widujemy często, czyli „z poważaniem” to zacząłem się zastanawiać.. skąd znam tego Zet Poważania.. ?

No dobrze – problem w tym, że pod pismami nikt się nie podpisywał. Może to zwyczajny problem techniczny (bo. np. : trzeba by napisać, wydrukować, podpisać i zeskanować by wysłać). Ale w dzisiejszych czasach dla informacji wystarczy podpis literkami. Bym wiedział, do kogo zadzwonić w sprawie jakiś wątpliwości..

Ale tego nie było długo. Więc nie wiem kto rządzi.. aż kiedyś powiedziałem o tym kolejnemu przedstawicielowi, który przyjechał. Efekt? Następne pismo podpisali chyba wszyscy, którzy byli w biurze ..

no i dalej nie wiem kto rządzi? Nie ma podpisu? To może chociaż pismo, w którym właściciel namaści swojego zastępcę.. pal licho – niech się nie podpisuje.

A po co mi to? Choćby po to, by w razie sporu mieć się do kogo zwrócić. A miałem taki przypadek: ustalone jak wół wykonanie okna. Brak w programie – potwierdzone ustnie. Przyjechało złe. Reklamację trzeba było popychać telefonicznie, bo sama nie chciała się ruszyć z miejsca. Ale poszła. Za to przy jakieś okazji jednak usłyszałem, że to była moja wina, czyli w domyśle powinienem ich całować po rękach za to że uznali.. 

Skomentuj / Zobacz komentarze

Kreatywny marketing

Piątek, 23 października 2015

Co może być bardziej pożądanego niż ciekawa reklama? To o której myślę właśnie przyciągnęła moją uwagę. Sukces?

Najnowsze Forum Branżowe przyniosło nowe wiadomości. Oraz Tą reklamę. Jakiś tam system okienny hasłem „83=71” promował nowość. No i dobrze. Fajnie że obniżają cenę i sprzedają coś coś lepszego (na pewno nowszego i bliższego wyższemu rynkowemu standardowi). Ale dlaczego przy tym sugerują coś innego? Oczywiście więcej. Wielkie woły „83” – co to może sugerować jak nie większą głębokość zabudowy niż często spotykane 82mm? Tylko że mniejszymi literkami już dopisane „83 – szerokość 81mm”. Czyli gorzej? Ale przekaz jest że lepiej.. i to nie pierwszy raz – bo z tej samej reklamy widzę, że wcześniejszy system określany symbolem „71” miał 70mm..

I po co to? By zasugerować że jest lepszy? Przecież to zwykłe kłamstwo i ja takich reklam nie trawię. Więc – skuteczność tak, ale przekaz odwrotny...

Ps. Tylko dzięki temu, że panowie od reklamy w tym samym tekście napisali prawdziwe wartości, to nie pastwię się nad nazwą ich wynalazku... 

Skomentuj / Zobacz komentarze

Reklama dźwignią handlu czyli co jest warte szkło 4XGLASS.

Czwartek, 15 października 2015

Myślałem o tym już kilka miesięcy temu, kiedy to hasło pojawiło się na rynku. Ale nie kręciło mnie na tyle, by swoje myśli tu wrzucać. Aż niedawno mój znajomy usłyszał tą reklamę i spojrzał na mnie pytająco... Co ja na to? Przyznaję – hasło to prawdziwy majstersztyk. 4xglass sugeruje podświadomości jedno – cztery szyby! Cóż mógłby wymyślić lider na rynku? Tylko skojarzenie. Kto będzie czytał wyjaśnienia, a już w ogóle dopytywał o szczegóły dostępne w salonach? Grunt, że lud to kupi i tłumnie uderzy do salonów, a tam handlowcy będą już mogli zabłysnąć.

A tak naprawdę? To lepsze szkło, tylko w porównaniu do czego? Do starych pakietów stosowanych przez tą firmę to i owszem. Ale do średniorynkowych propozycji? Zwykły człowiek już nie koniecznie dostrzeże różnicę. „4xglass” to dobra reklama i to zdecydowanie bardziej inteligentna niż ta, która mówi „Drutex -najlepsze okna”.

Skomentuj / Zobacz komentarze

Co słychać na budowach?

Czwartek, 15 października 2015

Co słychać na budowach? Dobrze że zaczęła się jesień, bo latem to tylko grobową ciszę, a jak wchodzimy to trzask zrzucanych ze ścian desek. Jak są inne ekipy to radio.. Bardzo głośne, bo w końcu oni na dachu muszą słyszeć. Co gra? Wcześniej Eska, tetaz zwykle radio VOX.

Ale w piątek moich uszu dobiegł refren „ mój dom murem podzielony... „ No czemu by nie na Voksie.. Ale za jakiś czasu znowu „jadą, jadą jeźdźcy.. jadą.. „ No jak nic. Kult. Trafił się nam pracujacy obok kamieniarz z gustem.. No no.. i do tego fajnie zagadał. Czasem jednak na budowach dobrze słychać:)


Skomentuj / Zobacz komentarze

Półroczny przegląd imprez.

Środa, 5 sierpnia 2015

Pewnie bywacie na imprezkach firmowych. Okres wiosenny był szczególnie obfity w te tematy..

I ja w tym roku zaliczyłem parę miejsc. Zwykle zaczyna się na targach. Ogólnopolska Budma to okazja do spotkań przy kawie i drinku (o ile ktoś się na to nastawia?). Co ważniejsi mogą się załapać na jakąś imprezkę po godzinach... Targi mniejsze – to oczywiście spotkanie z najważniejszymi partnerami w regionie.

A co mnie spotkało w tym roku? Jest co wspominać.

Nowy Urzędowski. Już nie zastaw się a postaw się jak dawniej bywało. Nic na pokaz. Hotel dobry – cena zaproponowana przez zapraszającego bardzo niska jak na ten standard. Ale... za nocleg trzeba sobie samemu zapłacić. Kolacja? Ok, bez fajerwerków i nie do rana jak dawniej. Chyba czas się przyzwyczaić. Idzie nowe, racjonalne. Nie krytykuję. Popieram w duchu, a już na pewno rozumiem intencje. Ja doskonale wiem że za spotkania dilerów na Malcie czy w Kenii, o których się słyszy płacą klienci..

Vetrex – jak zawsze z klasą. Oczywiście bez przesady, ale to naprawdę wysoki poziom. Na pewno taki, na jaki sam bym sobie nie pozwolił.. Byłem drugi raz, gdzieś tam na końcu sali, ale i tak zadowolony:) Dziękuję.

Za to największe zaskoczenie? Imprezka (oczywiście to tylko dodatek do szkolenia produktowego) hurtownika drzwi. Przyjemne miejsce na Mazurach. Część praktyczna, potem towarzyska. Pełne zaopatrzenie, wszyscy pracownicy firmy dostępni, wyluzowani. Tp sprzyja zaciskaniu więzi. Bardzo miło. Można poznać parę ważnych osób z firm, np. szefów firmy Wikęd. Naprawdę klasa. I bardzo miłe zaskoczenie, szczególnie gdy po kilku dniach zadzwoniła właścicielka z podziękowaniem za obecność.. to ja dziękuję pani Elu. Dziękuję Dw Domel, dziękuję Wikęd. Potwierdziliście, że dokonałem właściwych wyborów:)

Skomentuj / Zobacz komentarze

Drzwi Cal. A im się ciągle chce.

Poniedziałek, 6 lipca 2015

Coś mnie ostatnio zaskoczyło. Zadzwoniłem do zaprzyjaźnionej firmy z pytaniem o drzwi, które jakiś czas temu zobaczyłem na ich fejsbuku. Nie ma ich w katalogu, bo to nowość, może nawet prototyp. Dla mnie jest normalne, że na takie nie dokońca doprecyzowane kwestie ktoś może poprosić o zapytanie mailem. Unika się pomyłek w interpretacji rozmowy, bo nie zawsze wszystkiego jesteśmy pewni na 100%. Tak to sobie tłumaczymy.. .a w rzeczywistości nam się już nie chce, musimy pokazać Klientowi że to my jesteśmy ważniejsi.. Nie zgadzacie się z tym? Jasne.. ja też tak czasem mam i dopiero gdy spotkało mnie coś innego to zrozumiałem swoje podejście.

Zapytałem konkretnie o cenę drzwi. Nie musiałem się kolejny raz przedstawiać, podawać danych itp. Zwyczajnie przyjazny głos z drugiej strony powiedział: ok, prześlę wycenę. I nie musiałem długo czekać – przyszła!

To pokazało, że im się jeszcze chce. A z dłuższej współpracy wiem, że to nie jedyne pole na którym Cal wyznacza trendy na rynku stolarki. Dla mnie są wzorem bardzo dobrej współpracy. Tak po prostu..

Ps. Nie będę pisał nic więcej o ich ofercie drzwi, bo to dla mnie oczywiste: jest po prostu bardzo dobra, o ile nie najlepsza na rynku. 

Skomentuj / Zobacz komentarze

Koszty serwisu

Sobota, 13 czerwca 2015

Zdarza się, że czasem fabryka coś zawali. Stłucze się szyba, zarysuje profil. Bywa i cieszę się, że jestem o tym poinformowany. Właściwy towar przyjeżdża tak szybko jak się da. Ok. Ale.. nikt tego ze mną nie ustala, że wymienię element. Dla mnie to oczywiste. Trzeba sobie pomagać. Chociaż nie zawsze to jest drobna przysługa, bo czasem całkiem duże koszty, np. kiedy z wadliwą szybą trzeba pruć 100km w jedną stronę (czyli jakby nie liczyć – kilka stówek kosztów) oraz zmarnowana dniówka. A jak sprawa jest poważniejsza – pogięte profile i trzeba wymieniać obrobione okna? Kto za to zapłaci?

Znam przypadek firmy, której wcale nie cenię a wręcz nie lubię: wymieniła własnymi siłami okna w całym domu, bo pogięły się profile. Diler się wyparł – w końcu to nie on był winien. I w sumie nie taka ważna firma wzięła na siebie całe koszty... i co o tym myśleć ? Doceniam honor... 

Skomentuj / Zobacz komentarze

Minimum logistyczne

Piątek, 8 maja 2015

Jak zwykle tematów dostarcza mi życie. Coś nawiązującego do poprzedniego tematu, czyli transportów. Jako sprzedawca wymagam, ale.. to oczywiste, że w drugą stronę jest podobnie. Chciałbym zapowiedź dostawy to mam, a mój dostawca chciałby prowadzić opłacalny biznes. Nic zdrożnego. Może nie jest to wzór honoru, ale ekonomia jest ważna. Bo co komu po szlachetnej postawie, gdy firma będzie klepała biedę.

Także – wprowadzenie minimum logistycznego to jest sprawa oczywista. Firma ustala jakąś wartość dostawy (tylko rany – nie ilościową, bo to może wyjść śmiesznie). Ja wiem na czym stoję i kiedy mam prawo oczekiwać transportu. Prawie.. Jako mały odbiorca trafiam w próżnię. Nie mogę sprzedać jednego okna staruszce.. Muszę mieć obrót by wyrobić minimum.. no cóż. Takie zasady. Prawo silniejszego. Ale okej, najwyżej ja dołożę i gdzieś tam sobie wyjadę. Przecież zrobię to nie pierwszy raz..

To da się przeżyć. A co ze sprawami serwisowymi? Kiedy fabryka zawala termin, ma coś dosłać za tydzień lub nawet za miesiąc (bo produkt nietypowy i trzeba na niego poczekać)? Czy dostawa będzie.. czy też podpadnie pod minimum logistyczne?  

Skomentuj / Zobacz komentarze

Zapowiedź dostawy

Piątek, 24 kwietnia 2015

Dziś wpis z innej serii: skierowny do „szefa” firmy – dostawcy. Odkąd padło dla mnie blokno, mam niedosyt „rozmowy” z moim przełożonym. Więc tak sobie do niego piszę..

Dożyliśmy czasów, że informowie swoich odbiorców o planowanej dostawie jest normą. Po pierwsze wypada się zapowiedzieć i nie brać z zaskoczenia, a diler nie będzie miał wymówki że nie wiedział i nie ma komu rozładować towaru. Po drugie - diler będzie miał jedną wymówkę mniej (typu „nie wiedzialem..”) na brak kasy.

A jak to zrobić? Można zadzwonić. Miałem okazję przekonać się jakie to upierdliwe(zajęte, nieodbiera itd) kiedy pracowałem w dziale handlowym. Ale to były lata temu.

Dziś normą jest wysłanie e-maila. Krótki, prosty. Jutro dostawa, numery zleceń, czasem nr telefonu di kierowcy. Niektórzy wysyłają tylko fakturę i przesyłają jej PDF – i ja już wiem co i w jakiej cenie jedzie. Mogę wtedy ewentualnie zadzwonić zwrotnie i wyjaśnić jeśli czegoś brakuje lub kwoty się nie zgadzają.

To takie proste... ?


Skomentuj / Zobacz komentarze

Nowy Urzędowski!

Poniedziałek, 26 stycznia 2015

Ech... Co by nie mówić: z tą firmą nie jest nudo.

Koniec listopada przyniósł sensację. Bez rozpisywania się: powiem tylko, że fabryka przeszła w nowe ręce. Stało się to, co kiedyś wydawało się nierealnym scenariuszem. Tak po prostu. Nie ważne kulisy, przyczyny itd. Teraz liczy się już tylko przyszłość.

Najważniejsze i najmilsze co wyszło: stara kadra, czyli trzon każdej firmy przyszła do pracy już następnego dnia. Okazali lojalność firmie, a nie osobie.. Czyli pierwszy kamień z serca. Od ręki ruszyła produkcja.

Trochę niepewności zostało. Sprawa serwisu – kulejąca strona starej firmy mógł stać się świetną kartą przetargową. Ale tej szansy jeszcze nie wykorzystano.

Nowi właściciele od razu dostali spory kredyt zaufania. Szkoda, że on stopniał w pierwszych tygodniach „transformacji”. No cóż, mają kasę, więc kredytu pewnie nie potrzebują...

Zastanawiam się tylko na ile tej firmie wystarczy nutki geniuszu, który dawał swojej ofercie Janusz Urzędowski... 

Skomentuj / Zobacz komentarze

Koniec roku..znowu..

Piątek, 9 stycznia 2015

Nareszcie mam chwilę by pozaglądać tu i ówdzie. Remanent za mną (u mnie zawsze na plusie, bo kto ma niby mi wyznacząc granicę;). 

Podsumowanie wyjdzie u księgowej. Roboty bylo od cholery, ale kasy z tego nie widać, więc chyba dawałem za duże rabaty. Poziom sprzedaży podobny od paru lat.

Teraz będę tu wrzucał to coś co chwilę, bo popisywałem, ale nie było czasu na publikację... 

Skomentuj / Zobacz komentarze